Dokladnei nic! Podrzucilem panu tylko ciekawy link do ciekawych zdjec...zawsze moga sie przydac:-)))
RomanK
From: Waldemar Dworakowski <[EMAIL PROTECTED]> Reply-To: [EMAIL PROTECTED] To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]> Subject: Re: Prawica: Stypa czy wesele Date: Tue, 27 Apr 2004 12:38:31 +0200
mine i czolg widzialem uz kiedys. No i co to ma wspolnego z art. ks. Bartnika? WD
roman kafel wrote:
>
> niech pan obejrzy:
> http://home.wi.rr.com/davef/iraq.htm
>
> RomanK
>
> >From: Waldemar Dworakowski <[EMAIL PROTECTED]>
> >Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
> >To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
> >Subject: Prawica: Stypa czy wesele
> >Date: Sun, 25 Apr 2004 01:07:33 +0200
> >
> > > Przerabianie stypy na wesele
> > >
> > > Po 1 maja 2004 roku dusza polska będzie doznawała coraz
> > > głębszego rozdarcia między weselem a stypą Ojczyzny. U
> > > eurofilów były już po referendum momenty zastanowienia i
> > > refleksji, ale ostatnio propagandyści, w tym trochę i
> > > duchowni, dodali im znowu animuszu. Zapewne liczą na wielkie
> > > toasty życia. A jednak Polska dzieli się coraz bardziej na dwa
> > > wrogie sobie obozy. I to bezmyślne wesele znowu źle wróży i
> > > Polsce, i UE. Trzeba zważać na staropolskie paradoksalne
> > > przysłowie "Rad głupi, że oszalał".
> > >
> > > Na wesele
> > > Jak kiedyś w XVIII wieku liczni zdradzieccy magnaci polscy, > >targowiczanie, nie
> > > chcieli odrodzenia Polski przez Konstytucję 3 Maja, nie chcieli >promować
> > > drobnej szlachty, mieszczan i chłopów i zwrócili się o ochronę swego
> > > pasożytnictwa do Rosji, tak dziś inni ludzie, oligarchowie >współcześni, >nie
> > > mający zmysłu Ojczyzny, Polski, suwerenności państwowej, zamiast > >odrodzić
> > > kraj po raku komunistycznym i nawiązać braterskie stosunki z innymi
> > > państwami, zwracają się do Zachodu o opiekę nad naszym złomowiskiem, >a
> > > społeczeństwu przedstawili, że i ono się wyżywi tym, co spadnie ze >stołu
> > > państw zachodnich. I oto wszyscy eurofile, zwłaszcza postkomuniści,
> > > liberałowie, masoni polscy i różne mniejszości, którym już dawno
> > > amputowano czucie dobra całego Narodu i wzniosłą ideę polskości, > >świętują
> > > swój sukces, odprawiają huczne i zagłuszające sumienie wesele. > >Przygrywają
> > > im orkiestry ideologów, ateistów i masonów Zachodu. Przyśpiewują im > >chóry
> > > bezmyślnie wychowanej młodzieży. Tańczą u nas i na Zachodzie, > >szczególnie
> > > ochoczo, różni kombinatorzy, manipulanci, nowobogaccy, beznarodowcy, >no >i
> > > złodzieje. Nie będzie kary za ponowne zniewolenie Polski, za jej
> >zniszczenie,
> > > za nieudolność rządzenia i gospodarowania, a nawet i za >rozkradzenie;
> > > będzie amnestia, utrwalenie stanu obecnego i szczególne łaski dla > >głównych
> > > targowiczan, oddających Polskę ateistom i masonom zachodnim.
> > > Główne przyjęcie weselne będzie 1 maja w Irlandii (w Dublinie) - > >Irlandia
> > > teraz przewodniczy Unii, ale też nie kojarzy się z Berlinem. Nasz > >premier leci
> > > wojskowym samolotem niemieckim razem z kanclerzem Niemiec na znak
> > > naszego "ślubu" z Niemcami. Premier i prezydent już teraz wyrywają >sobie
> > > flagę europejską, który z nich ma ją wywiesić jako znak pogrzebu > >suwerennej
> > > i katolickiej Polski. Katolicy są ciągle bezwolni. Złośliwi polecają >nam >tylko się
> > > modlić. Na 30 kwietnia zapowiedziano podobno ogólny post, jak przed
> > > największym świętem Pańskim. Na Polach Wilanowskich na początku maja
> > > ma być erupcja radości kościelnej przy fundamentach świątyni >Opatrzności
> > > Bożej, znaku wdzięczności za Konstytucję 3 Maja. Żeby znowu budowa >tej
> > > świątyni nie odłożyła się na dalsze dwieście lat, aż UE się >rozpadnie. >Na
> > > "Polskie Wesele" mają przyjechać delegacje kościelne z całego >Zachodu.
> > > Szkoda, że nie żyje już Stanisław Wyspiański, może napisałby nowe
> > > "Wesele". W pobliskich landach niemieckich ma być mnóstwo festynów,
> > > koncertów, imprez, ale raczej tylko z udziałem polskich artystów, > >przeważnie
> > > wychowanych na postmarksizmie. W Berlinie ma się odbyć wielki >festiwal
> > > kultury i sztuki. Telewizja nasza ma rozbrzmiewać toastami, >dyskusjami i
> > > weselną muzyką. Oczywiście, mamy na to wszystko pieniądze. Radować >się
> > > musimy, bo tak nam każe hymn europejski "Oda do radości", no i >Bruksela.
> > > Niewolnicy nie mogą być smutni.
> > > Największy jubel w Polsce szykuje się na 30 kwietnia: zabawy na >całej >ziemi
> > > Lecha, sztuczne ognie, strzelanie z armat. W Lublinie dzwon "Od Unii
> > > Lubelskiej do UE" będzie naśladował dzwon Zygmunta. Ćwiczy się także
> > > "taniec z flagami", i to dwudziestoma pięcioma. Uszyte są ogromne >flagi,
> > > jakby miały przesłonić całe niebo nad Polską.
> > > W kraju brakuje grosza dla umierających dzieci, ale mamy fantazję.
> > > Telewizja podaje, że wszyscy niemal krawcy szyją flagi: setkami,
> >tysiącami,
> > > może milionami - wielka, taka europejska, niebieska, z dwunastoma
> > > gwiazdami z Apokalipsy (może to proroctwo?), a w jej środku malutka
> > > polska. Po miastach i wsiach, po uniwersytetach i żłobkach, po >szkołach >i
> > > seminariach duchownych ćwiczą śpiew "Ody do radości" - niemieckiego
> > > pochodzenia, pogańskiej, z mitologii greckiej, antychrześcijańskiej. > >Lecą
> > > głosy pod niebiosy, żeby każdy Polak wiedział, że 1 maja wkracza > >uroczyście
> > > "na Elizejskie Pola", czyli bajeczną krainę na zachodzie, gdzie jest > >wieczna
> > > wiosna, powiewa rajski zefirek, lekko toczy się życie wśród rozkoszy
> > > seksualnych, i gdzie człowiek już nie potrzebuje Boga, bo sam nim > >będzie.
> > > Oczywiście, nie narzekajmy na rozrzutność. Będzie to wesele nader > >skromne.
> > > Kiedyś w moich stronach wesele trwało tydzień u panny młodej i drugi >u >pana
> > > młodego, potem już tylko po trzy dni, a ostatnio po jednej dobie - z
> > > poprawinami, żeby resztki dojeść. Zachód przywiedzie nas do >skromności. >Po
> > > stronie niemieckiej i z ich inicjatywy będzie oficjalny jubel bardzo > >malutki w
> > > jakimś miasteczku byłej NRD: landrat z kilkoma radnymi, z orkiestrą > >dętą,
> > > no i z piwem, jednak bez młodzieży, bo to weekend.
> > >
> > > Uzasadnianie wesela przez propagandę
> > > Euroentuzjaści i eurofile uważają, że 1 maja 2004 roku zastąpi 1 >maja -
> > > święto robotnicze, oraz polski 3 Maja i zawładnie duszami całego >Narodu
> > > Polskiego. Głoszą oni, że nie zostaliśmy zbałamuceni przez obce >media i
> > > przez polityków i że w referendum byliśmy absolutnie wolni, choć >wyniki
> > > głosowania były za granicą przewidziane grubo wcześniej, zresztą co >do
> > > wszystkich 10 krajów. Uważają, że jest to jedyna szansa dla nas na >całe
> > > tysiąclecie: i gospodarcza, i polityczna, i socjalna, i kulturalna, >i >duchowa. Nie
> > > stracimy nic z naszej tożsamości i niezawisłości państwowej, bo > >tożsamość
> > > narodowa utrzymuje się dzięki kulturze oraz dzięki moralności i > >religijności.
> > > Nie widzą różnicy między niezawisłością Narodu a suwerennością >państwa >ani
> > > też między tożsamością a niezawisłością. Tymczasem niezawisłość i
> > > suwerenność dotyczy bardziej państwa niż Narodu. Za Hitlera i >Stalina
> > > mieliśmy tożsamość narodową, jednak nie mieliśmy suwerenności i
> > > niezawisłości państwowej. I bywa, że narody bardziej się utożsamiają >w >sobie,
> > > gdy tracą suwerenność. W tym sensie właśnie możemy nie tracić >tożsamości
> > > narodowej, gdy Zachód pozbawi nas suwerenności całkowicie lub >znacznie.
> > > Katolewica liberalna, oskarżając wszystkich - prócz żydów - o >tendencje
> > > nacjonalistyczne, tożsamość narodową opiera nie na elemencie >ludzkim, >lecz
> > > na kulturze. Uczą, że to nie naród tworzy swoją kulturę, lecz >kultura >tworzy
> > > swój określony naród. Ale jest to łamaniec umysłowy. A więc >przykładowo
> > > choćbyśmy ludnościowo byli Chińczykami, ale kształtowałaby nas >kultura
> > > polska, to bylibyśmy Polakami. Na czym ta specyfika kulturowa >polega, >nie
> > > mówią. Najczęściej pseudouczeni wymieniają jedynie elementy >folkloru:
> > > bigos, ogórek kwaszony, oscypka, śmigus-dyngus, strój. Jednakże jest >to
> > > teza błędna. Mamy przecież kulturę zachodnią, łacińską, >euroatlantycką,
> > > bizantyjską, azjatycką itd., a nie mamy bynajmniej narodu >zachodniego,
> > > łacińskiego, euroatlantyckiego, bizantyjskiego, azjatyckiego itp. > >Kultura,
> > > materialna i duchowa jest wytwarzana przez człowieka, plemię, naród >- >nie
> > > odwrotnie. Kultura kształtuje dopiero nowych członków danego narodu, >np.
> > > młodzież, i podtrzymuje świadomość narodową. Prawdą jest natomiast, >że
> > > gdyby przeszczepiano nam jakąś silną kulturę obcą szerokim nurtem i
> > > długo, to mogłoby dojść do rozbicia naszej kultury i tożsamości >naszego
> > > Narodu, jak to bywało nieraz z dawnymi narodami i kulturami.
> > > Również nie można się zgodzić z tym, że tożsamość narodową określają
> > > ściśle "wartości moralne i religijne". Wówczas bowiem np. bandyci, > >wielcy
> > > złodzieje, zdrajcy, mafiosi tym samym nie byliby Polakami, nie byliby >już
> > > członkami Narodu Polskiego, a najwyżej obywatelami państwa. Tak uczą
> > > niektórzy teoretycy żydowscy: że np. Żydzi - kaci NKWD i UB, którzy
> > > mordowali patriotów polskich, nie są już Żydami jako przestępcy. A
> > > religijność? Ona też nie decyduje o tożsamości narodowej, bo trzeba >by
> > > przyjąć, że do Narodu Polskiego należą tylko katolicy, a wykluczeni >są >np.
> > > prawosławni, luteranie, żydzi, muzułmanie itd. Można natomiast >uważać, >że
> > > religia na ogół umacnia narodowość, ducha narodowego swoich >wyznawców w
> > > aspekcie szlachetnym i moralnym i jeden i ten sam naród może mieć >wiele
> > > religii czy wyznań, które mogą umacniać poczucie wspólnoty >narodowej, >choć
> > > współcześni ateiści twierdzą coś akurat przeciwnego. Według nich >różne
> > > religie dzielą naród.
> > > Zwolennicy kołchozu europejskiego uczą, że dzisiaj suwerenność ma >już >inne
> > > znaczenie niż dawniej i nie ma już państw całkowicie suwerennych. >Jest >to
> > > propaganda targowicka. Proszę powiedzieć Ameryce, Rosji, Chinom,
> > > Niemcom, Francji, Anglii, że nie są już suwerenne w klasycznym
> >znaczeniu,
> > > lecz zależą od Haiti, Iraku, Malty, Burundi, Watykanu. Jest to >przekorne
> > > odwrócenie znaczenia słowa: "suwerenność inaczej" - czyli zależność >jest
> > > suwerennością. Słowo "suweren", francuska forma łacińskiego >"superus" -
> > > zwierzchni - oznacza władcę niepodlegającego wyższym władzom.
> > > Suwerenność to niezależność władzy jednego państwa od władz innego
> > > państwa. Dotyczy to władzy. Nie należy mylić suwerenności z
> > > samowystarczalnością gospodarczą, technologiczną czy siłą militarną. >A
> > > wreszcie suwerenność państwa może być w praktyce ograniczona, >również
> > > przez układy i traktaty, ale i wtedy pozostaje suwerennością. > >Suwerenność
> > > ustaje wtedy, gdy władza jakiegoś państwa nie może już odwołać owej > >umowy
> > > czy traktatu. To grozi właśnie Polsce w stosunku do UE. Następnie >nie >wolno
> > > też mylić suwerenności z autonomią czy innymi formami >podporządkowania
> > > niepełnego. Polska będzie miała przez pewien czas różne zakresy > >autonomii
> > > w niektórych określonych dziedzinach, ale to nie będzie już żadna
> > > suwerenność, a zresztą UE zmierza wyraźnie do zniesienia państw > >mniejszych
> > > w ogóle i do rozłożenia ich na regiony. Polska ma po niewielu latach > >rozpaść
> > > się na Śląsk, Poznańskie, Pomorze, Warmię, Mazowsze, Lubelskie,
> > > Małopolskę i na turystyczny Region Karpacki. Regionizację ma >realizować
> > > zespół silnych środków gospodarczych pomijający nasze władze >centralne. >W
> > > sumie Polska ma być geograficzną kolonią, przede wszystkim "oczyszczoną"
> > > z katolicyzmu. Wszystko będzie zależało ostatecznie od świadomości i > >oporu
> > > ludności owych regionów.
> > > Nierównoprawny i nierównoległy układ zapowiada się już bardzo >wyraźnie.
> > > Niemcy, Francja i zapewne Anglia zapowiadają Unię "dwu prędkości" >lub >"Unię
> > > rdzenia i peryferii". A więc one będą miały władzę zwierzchnią i >główne >profity
> > > gospodarcze, polityczne i cywilizacyjne, a reszta państw będzie w >roli >ich
> > > satelitów i podległych im współpracowników. Ogólnounijne instytucje, > >jeśli
> > > chodzi o sprawy najważniejsze, będą miały władzę tylko pozorną. Inna > >rzecz,
> > > że istotnie taka zbieranina państw będzie bardzo niesprawna w >działaniu >i
> > > zarządzaniu. Przy założeniu, że UE ma być superpaństwem i mocarstwem
> > > taki triumwirat na wzór dawnego Rzymu jest konieczny. Z tym jednak, >że i
> > > triumwirat szybko się rozpadnie, co pokazała historia rzymska, a
> >ostatnio
> > > Jugosławia po śmierci Tity, kiedy to prezydentami byli kolejno >przywódcy
> > > republik składowych. Oczywiście ów triumwirat oznacza dla Polski >utratę
> > > suwerenności na stałe, dopóki będzie Unia. Nasi władcy będą mogli >być co
> > > najwyżej lokajami na dworach triumwirów, jak to było już kiedyś z > >władcami
> > > państw podległych Rzymowi, a potem cesarzowi niemieckiemu. Wprawdzie
> > > słyszy się pojedyncze głosy, że i Polska mogłaby dołączyć do >"pierwszej
> > > prędkości" - chcieli tego zapewne zwolennicy Nicei - niektórzy mówią > >nawet,
> > > że Polska mogłaby wejść na miejsce Anglii, która ciąży bardziej ku > >Ameryce,
> > > ale wszystko to wygląda raczej na dalszy koncert oszukiwania > >romantycznych
> > > Polaków. A zresztą niemal wszyscy politycy polscy dziwnie miękną na > >widok
> > > popłatnego stanowiska u cesarza.
> > > Propagandyści zachodni i nasi smakosze chleba niewoli powiadają, że >bez
> > > względu na ostateczny układ owych "dwu prędkości" (taki eufemizm!). > >Polska
> > > będzie miała pełne prawo współkształtowania duchowego oblicza >Europy. A
> > > więc kształtowania już nie ekonomicznego ani politycznego czy > >kulturowego,
> > > lecz "duchowego", tzn. katolikom polskim będzie wolno doskonalić się >w
> > > cierpliwości i modlić się serdecznie i nieustannie o powodzenie i > >zdrowie
> > > panów zachodnich. Rzeczywiście Polakom pozostanie tylko modlitwa
> > > niewolników. Bowiem bankrut, sługa, żebrak nie decyduje o obliczu
> > > duchowym pałacu cesarza.
> > > Ciągle też powtarza się stary trick propagandowy, że Polska >suwerenna
> > > niepodporządkowana Zachodowi w całości byłaby skazana na izolację.
> > > Ciekawe, że Szwajcaria, Norwegia, Ukraina, Rosja, Turcja, Izrael, >Indie,
> > > Chiny, Ameryka... nie są skazane na izolację, tylko jedna Polska. To > >jest
> > > znowu brak zmysłu wolności, widać, że o losie Polski decydują nie > >Polacy.
> > > Polska suwerenna może współpracować z Unią, i to bardzo ściśle - jak >to >było
> > > w średniowieczu - bez oddawania jednak Narodu i państwa w niewolę >nowym
> > > Marksom, Leninom i Stalinom, którym się marzy gigantyczne imperium
> > > europejskie i wielki żer na trupach małych państw i narodów. Właśnie
> > > Cesarstwo Francuskie, III Rzesza Niemiecka i Związek Sowiecki bardzo
> > > współczuły naokoło państwom niezależnym od nich i jeśli te dla > >utrzymania
> > > swej "tożsamości" nie przyłączyły się do nich dobrowolnie, to >wchłaniały >je
> > > siłą. Dziś takie samo prawo jest w gospodarce: małe gospodarstwo, >mała
> > > firma, mały zakład nie może istnieć, lecz musi się zatopić w >gigantach. >I tak
> > > to, co mniejsze i słabsze, nie może istnieć, lecz musi zostać > >pochłonięte i
> > > strawione przez to, co ogromne i globalne. Taki jest podstawowy błąd > >nowej
> > > antyludzkiej ideologii europejskiej, choć ludzie nierefleksyjni >jeszcze >tego nie
> > > rozumieją.
> > >
> > > A co z Kościołem polskim?
> > > Masoneria zachodnia i nasza, a także wszelkiego rodzaju sekciarze
> > > nowocześni, zarzucają Kościołowi polskiemu fundamentalizm katolicki. >W
> > > ogóle wbrew Soborowi Watykańskiemu II nie przyznają nam prawa bycia
> > > rzeczywistym Kościołem lokalnym w łonie Kościoła powszechnego, lecz > >chcą,
> > > byśmy byli tylko cieniem lokalnych Kościołów zachodnich. Nasza zatem
> > > "szata godowa" na ucztę europejską miałaby polegać na osłabieniu >wiary w
> > > Boga, wyrzeczeniu się części Dekalogu, zwłaszcza przykazania >czwartego o
> > > rodzinie i szóstego o uporządkowaniu życia seksualnego, no i miałaby
> > > polegać na odrzuceniu sakramentu małżeństwa i kapłaństwa oraz na
> > > oddaniu władzy w Kościele inteligencji świeckiej. I w ogóle musimy > >uczynić
> > > katolicyzm bardziej "miłosierny", "ludzki", sprzyjający słabościom > >ludzkim,
> > > tolerujący wszelkie grzechy i wszelkie zboczenia, bo rzekomo tylko
> >człowiek,
> > > który stoczył się na samo dno moralne, właściwie rozumie >chrześcijaństwo >i
> > > Boga.
> > > Szczególny atak jest przypuszczany na rzekomą ksenofobię polską, >czyli
> > > niechęć do nie-Polaków. Wyzbędziemy się więc tej grzesznej >ksenofobii, >gdy
> > > oddamy za bezcen ziemie, gospodarkę, dzieła sztuki i całą kulturę, > >Kościół,
> > > no i władzę nie-Polakom, głównie Żydom. Polacy według owej >propagandy
> > > zawsze byli ksenofobiczni: nie witali chlebem i solą wojsk >niemieckich
> > > niosących nam najwyższą cywilizację w roku 1939. Nie witali też - o > >zgrozo! -
> > > świetlanej Armii Czerwonej niosącej nam coś dużo więcej niż Dobra > >Nowina,
> > > po prostu Raj Wieczny. A i potem trwali uparcie w tym złu. Ba! Nawet > >czasami
> > > strzelali do kulturalnych obcych, zamiast patrzeć spokojnie i > >kulturalnie, jak
> > > Niemcy, bolszewicy, Ukraińcy, Litwini i Żydzi z NKWD mordują >patriotów, >w tym
> > > także kobiety i dzieci. Te ksenofoby polskie ważyły się nawet >tworzyć
> > > partyzantkę, no i Powstanie Warszawskie w pewnym sensie >ogólnopolskie. Z
> > > Lubelszczyzny w roku 1944 ciągnęły tysiące partyzantów na pomoc > >Warszawie
> > > - niestety, po drodze byli wyłapywani przez miłych gości sowieckich, >bo >to
> > > były polskie ksenofoby. Natomiast nasi napastnicy nie mieli nic z > >ksenofobii,
> > > to byli ludzie wielkiej otwartości i wielkiej kultury. Bywało np., >że >gdy Niemcy
> > > strzelali do Żydów, Cyganów, chorych psychicznie i polskich kobiet i > >dzieci, to
> > > nieraz nastawiali sobie na patefonach płyty z podniosłą muzyką >Mozarta >lub
> > > van Beethovena, a krzyk mordowanych czy palonych uważali zgoła za
> > > niekulturalny, po prostu ksenofobiczny.
> > > Albo jednym z największych ksenofobów polskich był dla postępowych i
> > > światłych komunistów, także polskich, Prymas Wyszyński. Cóż to był >za
> > > fanatyk i oszołom! Wierzył w Boga, w Chrystusa, Kościoła nie uważał >za
> > > wymysł oszustów kapłanów. Nie uznawał wyższości "Kapitału" Marksa >nad
> > > Ewangelią. Głosił, że nie wolno zabijać wrogów ludu i w ogóle >słabych i >dzieci
> > > poczętych. Majaczyła mu się Polska i niezależny od Moskwy Kościół > >polski.
> > > Nie dostrzegał, że taki patriotyzm to urąga rozumowi i >nowoczesności. To >był
> > > dopiero fundamentalista! Nie byli natomiast fundamentalistami: >Hitler,
> > > Stalin, Beria, ludzie NKWD i UB i inni. To byli ludzie kompromisu. >Nie >zabili
> > > przecież wszystkich Polaków, nawet nie zamordowali większości, tylko > >trochę
> > > milionów, które szpeciły ten nowoczesny świat.
> > > Duch konstytucji unijnej projektuje sprowadzenie religii katolickiej >w >Polsce do
> > > folkloru regionalnego. Kościół polski nie będzie chroniony >Konstytucją
> > > polską, bo ta będzie podporządkowana Konstytucji UE. W wymiarze >ogólnym
> > > będzie wolno sprawować swobodnie tylko Liturgię wewnątrz świątyń, > >oczywiście
> > > po zapłaceniu wysokich podatków, także podatku katastralnego od >świątyni >i
> > > ziemi. Mają ustać wielkie manifestacje katolickie, procesje, >pielgrzymki, bicie
> > > w dzwony. Będą ograniczenia katolickiego szkolnictwa, mediów, > >publikacji.
> > > Będą stosowane w tych celach środki prawne, propagandowe i finansowe.
> > > Między innymi w tym celu na przykład nasz rząd musiał uchwalić
> > > 22-procentowy VAT na wydawnictwa.
> > > Konstytucja unijna nie uznaje Boga, wartości religijnych, tradycji
> >religijnej ani
> > > większości Dekalogu, ale eurofile pocieszają nas, że można będzie >prosić
> > > Brukselę, żeby w przyszłości nie dyskryminowała katolików w Polsce. >Już
> > > teraz zresztą wystarcza nam, że Unia Europejska zamierza pozostać
> > > miejscem otwartym na kulturę, wiedzę i postęp społeczny, że >"świeckość"
> > > będzie miejscem spotkania religii i światopoglądów, i że słowa z > >Preambuły o
> > > "inspiracji kulturowej i religijnej" możemy sobie odnosić w duszy i >do >religii
> > > katolickiej. Polscy eurofile wołają do autorów konstytucji unijnej, >że >jeśli
> > > dopuścili pluralizm w ogóle, to niech dopuszczą i wielość religii, a > >jeśli wielość
> > > religii to i wśród nich katolicyzm. "Świeckość" jako wspólną >platformę >nowej
> > > Europy chcą nasi eurofile ubogacić o budowę "wspólnoty ducha". > >Oczywiście i
> > > ta wspólnota ducha musi mieć charakter świecki. Jan Paweł II podsuwa >tu
> > > treści następujące: "godność osoby, świętość życia ludzkiego, >centralną >rolę
> > > rodziny opartej na małżeństwie jako trwałym związku mężczyzny i >kobiety,
> > > wagę wykształcenia, wolność myśli oraz głoszenia własnych poglądów i
> > > wyznawania własnej religii, ochronę prawną jednostek i grup, >współpracę
> > > wszystkich na rzecz dobra wspólnego, pracę pojmowaną jako dobro >osobiste >i
> > > społeczne, władzę polityczną pojmowaną jako służba, podporządkowana
> > > prawu i rozumowi, a ograniczona przez prawa osoby i narodów" (Do
> > > uczestników kongresu naukowego, Rzym 20.06.2002 r.). Wśród tych >wartości
> > > świeckich mogłyby się znaleźć i wartości religijne, nie naruszyłyby >one >zasady
> > > pluralizmu, jednak ideologowie europejscy nie chcą ich przyjąć.
> > > Nasza katolewica głosi, że Polacy wniosą do Europy swoje autentyczne >i
> > > suwerenne państwo, a u nas bezrobocie, nieład, chaos w rządzie, > >bezprawie i
> > > w ogóle mentalność egoistyczną - wszystko to po wejściu do Unii
> > > samoczynnie ustanie. I dodają, że obecnie należy się strzec >polityków,
> > > którzy mają na względzie dobro Polski rozumiane tradycyjnie, a także > >jakieś
> > > szczególne dobro robotników, chłopów, rzemieślników i w ogóle klasy
> > > średniej, bo to są "populiści". Społeczeństwo polskie osiągnie >wielki >dobrobyt
> > > tylko wtedy, gdy wszystko będzie sprywatyzowane i w nowym ustroju > >wystąpią
> > > potężni i arcybogaci oligarchowie, którzy wydźwigną gospodarkę >Polski,
> > > dadzą ludziom prostym pracę i inne dobrodziejstwa oraz stworzą >najwyższą
> > > kulturę duchową. Nie ma innej drogi do ogólnej pomyślności, jak >przez
> > > arcybogaczy, którzy są zarazem gigantami ducha. Toteż i do wyborów >do
> > > Parlamentu Europejskiego trzeba się udać bardzo licznie i wybrać >takich
> > > przedstawicieli, którzy zechcą służyć nowoczesnej Europie, bo >dopiero w >dobru
> > > Europy Zachodniej odnajdą to, co jest naprawdę dobre dla Polski i >dla
> > > Kościoła katolickiego w Polsce.
> > >
> > > Niewiadome i pozory
> > > Patrioci polscy widzą nadal wielki brak rozum w naszym >przystępowaniu do
> > > UE. Głównymi przeszkodami są:
> > > - stan ruiny gospodarki polskiej;
> > > - piastowanie najwyższej władzy przez elementy niekierujące się >polską >racją
> > > stanu w sensie klasycznym;
> > > - niekorzystne i często podstępne układy akcesyjne, np. dopiero >teraz
> > > okazuje się, że w rolnictwie zakłada się 2300 euro dochodu z 1 ha
> > > przeliczeniowego i od tego będzie podatek, plus podatek katastralny, >w
> > > rezultacie dopłata unijna nie wystarczy na podwyższony podatek, jaki > >będzie
> > > musiał rolnik płacić;
> > > - UE przyjmuje teraz inny profil niż w czasie negocjacji; prof. Adam > >Biela
> > > podaje, że przegrywa profil ludzki, a wygrywa koncepcja >oligarchiczna,
> > > darwinowska i brutalna wobec ludzi prostych, słabych i ubogich;
> > > - UE nie ma nadal swojej konstytucji i sama nie wie, jaką ona >właściwie >jest i
> > > jaką będzie w przyszłości, nawet najbliższej, różne koncepcje ciągle > >wirują;
> > > - gospodarka rolna została wyłączona z wolnego rynku, a do całości > >procesów
> > > gospodarczych jest dołączona ideologia: brutalna, ateistyczna,
> > > antychrześcijańska i antykatolicka;
> > > - motywy polskiej akcesji z naszej strony nie są przejrzyste ani > >altruistyczne i
> > > ogół społeczeństwa jest ustawicznie dezinformowany, a nawet >bezczelnie
> > > okłamywany, z kłamstwa zaś nie wyrosną dobre owoce;
> > > - ogół społeczeństwa, w tym także duchowieństwo polskie, nie ma > >właściwie
> > > żadnych informacji o całości prawa UE i o jego różnych sprzecznościach z
> > > prawem polskim, wejście faktyczne do Unii będzie szokiem i
> > > niewyobrażalnym zderzeniem, choć może nie w pierwszych dniach;
> > > - dopatrujemy się czyjejś wielkiej dywersji w tym, że do UE bardzo >prą
> > > wszystkie nasze - poza potatarską - mniejszości narodowe i >wyznaniowe,
> > > które z reguły zdradzają swoją kolebkę w ciężkich chwilach, ale mogą >się
> > > przeliczyć i one. W roku 1942 miał miejsce taki fakt we Lwowie: > >wkraczający
> > > oddział niemiecki witali Żydzi chlebem i solą, a jeden nieszczęśnik > >ucałował
> > > oficera. Ten zaś wyciągnął pistolet i zastrzelił biedaka na miejscu. >Nie >tak
> > > łatwo będzie i nam wkupić się w łaski panów ludzkimi gestami. W UE >będą
> > > obowiązywały wilcze prawa. Kiedyś mój kolega, student w Rzymie, >dostał
> > > ostrego ataku ślepej kiszki. Pacjenta położonego już na stole > >operacyjnym
> > > zapytali, czy ma pieniądze. Nie miał, odłożyli zabieg. Operacja >odbyła >się
> > > dopiero wtedy, gdy ks. prałat Franciszek Mączyński przyniósł >pieniądze.
> > > Eurofile weselni wkraczają do Unii z cwaniacką miną speców od Unii, >a
> > > mianowicie: "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej". Jednak, jest >to >gorzkie
> > > nieporozumienie. Jak wiemy, po objęciu tronu polskiego przez Litwina
> > > Władysława Jagiełłę Olgierdowica, została w roku 1385 w Krewie >zawarta >unia
> > > personalna między Królestwem Polskim a Wielkim Księstwem Litewskim.
> > > Unia ta miała bardzo różne losy, aż do Unii Lubelskiej > >personalno-realnej w
> > > roku 1569, kiedy to wspólne były: monarchia, sejm, polityka >zagraniczna >i
> > > moneta. Utraciła ona swoje znaczenie wraz z zaborami rosyjskimi. Ale > >jeśli
> > > my mamy odegrać podobną rolę w UE, jak Litwa w Unii Lubelskiej to >marny
> > > nasz los. Otóż mimo iż Polska uratowała Litwę przed Zakonem >Krzyżackim,
> > > przed Szwedami, a przede wszystkim przed zaborczą Moskwą, to jednak
> > > sami Litwini na ogół sądzą, że wszystko przez nas stracili: i Małą >Ruś, >i
> > > Białoruś, i Inflanty, i Wileńszczyznę, i Białostocczyznę. Utracili > >suwerenność,
> > > żywioł polski zalał ich ziemie, przez nas nie rozwinęli swej >kultury, >języka,
> > > prawa, literatury, nie prowadzili korzystnej dla siebie polityki >zagranicznej, a
> > > tylko dawali Polsce towary i żołnierzy. Toteż, choć nie ze wszystkim > >było tak
> > > źle, to jednak nie bądźmy naiwni, ostatnimi czasy narosło tyle > >nienawiści, że
> > > nie sposób spokojnie tego opisywać. Oby Litwa nie okazała się >proroctwem
> > > dla Polski w Unii.
> > > I tak Polakom odpowiedzialnym i miłującym Ojczyznę nie jest wcale do
> > > śmiechu ani do wesela, choć przyszłość nie jest dokładnie > >nieprzewidywalna.
> > > Polacy bywają łatwowierni i optymistyczni co do przyszłych losów. >Ale >gdy
> > > wyjdą na jaw wszystkie zaskakujące przeciwności, błędy i szwindle z >obu
> > > stron, może być bardzo różnie. Pismo Święte mówi: Zwycięzcy zabiorą
> > > wszystkie zdobyte na nas łupy, wesele zaś przemieni się w płacz a >głosy
> > > muzyki w żałobne narzekania (por. 1 Mch 9, 40-41).
> > >
> > > ks. prof. Czesław S. Bartnik
>
> _________________________________________________________________
> Get rid of annoying pop-up ads with the new MSN Toolbar FREE! >http://toolbar.msn.com/go/onm00200414ave/direct/01/
_________________________________________________________________ FREE pop-up blocking with the new MSN Toolbar get it now! http://toolbar.msn.com/go/onm00200415ave/direct/01/
