Podsyłam artykuł z którego wynika, że nie tylko Bank Światowy
pod kierunkiem socjalisty p. Stigliza nie miał wiele wspólnego
z liberalizmem gospodarczym, ale i MFW podobnie.

Wszelkie więc krytyki że MFW i Bank Światowy wpędziły
wiele krajów w biedę bo zaprowadzały tam wolny rynek
są oparte na fałszywych założeniach - owszem kraje te wpadły
w biedę ale dlatego że MFW i BŚ wspierał w tych krajach
socjalizm i nieodłączne od niego: marnotrawstwo, korupcję,
kiepską jakość towarów i usług i powszechne braki.

Janusz Baczyński

============
http://www.wprost.pl/ar/?O=64293&C=57

Narkotyk MFW
Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (08 sierpnia 2004)

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zabija wolny rynek

Już od 60 lat Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyrzuca w błoto miliardy
dolarów pochodzące między innymi ze składek polskich podatników. Pożycza
pieniądze państwom przeżywającym kryzys gospodarczy, a następnie
najczęściej zmusza je do podnoszenia podatków, by mogły zdobyć pieniądze na
zwrócenie długu. Na skutek podwyżek podatków gospodarki tych krajów słabną,
nie są w stanie oddać MFW długów i domagają się kolejnych kredytów.
Obrazowo można by rzec, że MFW działa jak narkotyk: prowadzi do
degeneracji, demoralizacji i uzależnia od siebie.
W USA podnoszą się głosy o konieczności likwidacji MFW, instytucji
skupiającej dziś prawie 3 tys. sowicie opłacanych biurokratów ze 141
krajów. Władze funduszu szukają tymczasem przykładów udanych reform, które
MFW miał zainspirować w krajach rozwijających się, by tym uzasadnić
potrzebę dalszego funkcjonowania. Ale takowych brakuje. Przypomniano sobie
zatem o Polsce i choć w 1989 r. nie otrzymaliśmy od MFW takiej pomocy, o
jaką prosiliśmy, dziś fundusz próbuje sobie przypisać zasługi
wolnorynkowych reform Balcerowicza. Niedawno prezesowi NBP Leszkowi
Balcerowiczowi zaproponowano fotel szefa MFW, ale odmówił. Posadę dyrektora
w funduszu przyjął natomiast Andrzej Raczko, do niedawna minister finansów
w rządzie Marka Belki.

Inwestycje w marnotrawstwo
Międzynarodowy Fundusz Walutowy utworzono w lipcu 1944 r. na konferencji 44
najbardziej rozwiniętych wówczas państw (m.in. USA, Kanady, Wielkiej
Brytanii i Francji) w Bretton Woods w stanie New Hampshire. Jego zadaniem
miało być skupowanie i sprzedawanie różnych walut, by utrzymywać ich stały
kurs w stosunku do ceny złota i zapobiegać w ten sposób nagłym wahaniom
kursów oraz kryzysom walutowym. Tyle że system stałego kursu walut wobec
złota przestał istnieć już w 1971 r., kiedy prezydent USA Richard Nixon
uznał, że interwencje na rynku walutowym są zbyt kosztowne i nieopłacalne.
Fundusz jednak nadal działa w najlepsze, bo znalazł sobie inne poletko do
uprawy: zaczął udzielać pożyczek państwom tzw. Trzeciego Świata. Kredyty
miały być krótkoterminowe i ułatwiać beneficjentom przeprowadzenie reform
rynkowych. Dziś mieszcząca się w Waszyngtonie instytucja decyduje o
przeznaczeniu ponad 100 mld USD (tyle co połowa rocznego PKB Polski). Ta
gigantyczna suma często zapewnia komfort nieudolnym rządom uzyskującym
łatwo dostępne pożyczki oprocentowane poniżej stawek rynkowych. Fundusz
jest przy tym nader pobłażliwy, bo wiele rządów wcale nie wprowadza
zalecanych przez MFW liberalnych reform, a mimo to wciąż dostaje kolejne
pieniądze. Ten brak konsekwencji tylko rozzuchwala marnotrawnych polityków.
Dlatego zamiast stawiać na nogi gospodarki adresatów pomocy finansowej, MFW
wyhodował sobie plejadę "utrzymanków". Siedemdziesiąt państw otrzymywało
pieniądze z funduszu przez ponad 20 lat, 24 kraje przez ponad 30 lat, a
Egipt i Turcja były wspierane kredytami przez ponad 40 lat! Z wiadomymi
skutkami.

SkasowaĆ tĘ kasĘ!
Ponad połowa z 89 krajów, którym MFW pożyczył pieniądze w latach 1965-1995,
jest dziś biedniejsza niż była, zanim fundusz zaczął im pomagać!
Nieudolność funduszu coraz bardziej daje się we znaki Amerykanom, którzy
płacą największą składkę do jego budżetu. Skasować tę kasę bez dna! -
grzmią zgodnie za oceanem demokraci i republikanie. Wyznawca reaganomiki
George Bush junior może już wkrótce wyciągnąć z tej opinii jednoznaczny
wniosek.

Aleksander Piński

Odpowiedź listem elektroniczym