Szanowni Państwo, mamy wrzesień jedenasty, 2004 roku. Oprócz tej daty, o
której wspominałem, czyli rok 2001, dzisiaj mamy 321 rocznicę Wiktorii
Wiedeńskiej. I myślę, że to jest dobry czas, ta jesień która się zbliża,
końcówka lata, aby rozpocząć nasz marsz do Sejmu i Senatu
Rzeczpospolitej Polskiej.
Nie wiemy kiedy będą te wybory, miały być już w czerwcu tego roku, może
będą na jesieni, może zimą, może na wiosnę, a może dopiero za rok. Jedno
jest pewne - konstytucja nie przewiduje przedłużania kadencji. Liga
Polskich Rodzin rozpoczynając powoli marsz wyborczy do Sejmu i Senatu
Rzeczpospolitej Polskiej, przedstawi społeczeństwu propozycję umowy.
Umowy, która nawiązuje do tych umów, które zawierały stany Polski,
szlachta z królami polskimi, zanim objęli oni tron. Umowy te w naszej
tradycji zawierane przed elekcjami, były świętym zobowiązaniem, które
król przez cały okres swego panowania musiał wykonywać. Takim
zobowiązaniem dla nas będzie pakt dla Polski. Pakt dla Polski, czyli
zobowiązanie, które podpisze każdy kandydat do Sejmu, każdy kandydat do
Senatu i kandydat na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Zobowiązanie,
które podpisze pod przysięgą, że będzie je realizował. Jeżeli nie
podpisze - nie będzie kandydował.
Dzisiaj, gdy jesteśmy w ogniu, nie tylko partii politycznych, ale
również przed obliczem odsłaniania się kolejnych sfer nieprawości w
Polsce, widzimy to na przykładzie tego, co się obecnie w Polsce dzieje.
Widzimy grupę trzymającą władzę, która jest grupą quasi mafijną. Grupą,
która wykorzystuje od wielu lat swoją pozycję polityczną do uwłaszczania
określonej warstwy społeczeństwa. Stąd pierwszym i podstawowym
priorytetem, zawartym w pakcie dla Polski, będzie walka z korupcją.
Walka z korupcją na wszystkich możliwych obszarach, od kancelarii
prezydenta, po najmniejszy samorząd. Bo zawsze jest tak, Szanowni
Państwo, wtedy państwo jest zdrowe, gdy głowa jest zdrowa. Ryba zawsze
psuje się od głowy. I to co dzisiaj nasz naród czuje, że nasze państwo
jest chore to dlatego, że głowa jest chora.
W ramach walki z korupcją rozliczymy prywatyzację, to jest pierwszy
podstawowy punkt. Wejdziemy w to gniazdo os, które przez 15 lat
doprowadziło do utraty majątku wartego kilkaset miliardów dolarów, na
rzecz wąskiej grupy osób i na rzecz zagranicznych inwestorów. Dość tego
złodziejstwa!
Powołamy Prokuratorię Generalną, która będzie taką jedną wielką komisją
śledczą, w której będą działy do każdej większej polskiej prywatyzacji,
żeby przejrzeć finanse, żeby przejrzeć powiązania, żeby przejrzeć
związki rodzinne, bo to wszystko jest jedna grupa. Co Państwo dotkniecie
napotykamy się na te same nazwiska, tej samej grupy osób. Najczęściej
związanych z układem postkomunistycznym.
Po tych wyborach, które nadchodzą, postkomunistę będzie można spotkać
tylko na kartach podręczników historii, jako zły przykład. I nie pomoże
żaden podział, żadne umizgi do społeczeństwa, jak robi to teraz nowo
powstała partia, której nazwy ciągle nie mogę spamiętać. Nic to nie
pomoże. Społeczeństwo pamięta nazwiska osób, które stały za konkretnymi
decyzjami. Jeżeli byłemu marszałkowi Sejmu wydaje się, że uda mu się
przekonać, że z SLD nie ma nic wspólnego, to mu się tylko wydaje.
Lewicę czeka taka klęska, jaka spotkała prawicę w dziewięćdziesiątym
trzecim roku, tylko będzie to klęska nieodwracalna. Układ
postkomunistyczny, który zawłaszczył Polskę przez ostatnie kilkadziesiąt
lat i porozumieniem Okrągłego Stołu umożliwił sobie trwanie na pozycjach
ekonomicznych, politycznych, biznesowych, ten układ razem ze swoimi
powiązaniami, ze swoimi agentami, ze swoimi służbami specjalnymi, ze
swoim biznesem chroniącym interesy tej grupy ludzi na zawsze odejdzie do
lamusa historii.
Liga Polskich Rodzin, która idzie od zwycięstwa do zwycięstwa, ciągle
rośnie poparcie dla naszego ugrupowania, zamierza bowiem wybory do Sejmu
i Senatu - wygrać. I to jest nasz cel.
Zwiększymy kary za korupcję. Szczególnie dla tych, którzy podejmują
ważkie decyzje - sędziów, polityków, posłów, senatorów, urzędników
wysokich, ci wszyscy powinni dwa razy bardziej odpowiadać, niż urzędnik
na poczcie, za korupcje. Dlatego, że podejmują ważniejsze decyzje.
Wprowadzimy przepisy do kodeksu karnego, które surowiej sankcjonują te
osoby. Zmniejszymy liczbę koncesji i wydawanych decyzji przez
urzędników, tak aby unikać również pokus korupcyjnych. To co wszystko
państwo reglamentuje. Pozwólmy ludziom się bogacić, zaufajmy naszemu
społeczeństwu. Koniec państwa policyjnego, koniec państwa, które gnębi
swoich obywateli!
Rozpoczniemy skuteczną walkę z bezrobociem, poprzez obniżenie podatków,
co zawsze skutkuje rozwojem gospodarki. I to obniżenie podatków będzie
realne, a nie iluzoryczne, jak to robił rząd Leszka Milera. Realne
obniżenie danin na rzecz państwa skutkuje w naszym położeniu - widzimy
to na licznych przykładach, tam gdzie rzeczywiście obniżono podatki -
zwiększeniem wpływów do budżetu państwa. Dlatego że rozwój gospodarczy
napędza wówczas koniunkturę i skutkuję tym, że obywatele mają więcej
pieniędzy w swoich kieszeniach. Czyli mają większe możliwości tworzenia
nowych miejsc pracy. I to jest jedyna skuteczna recepta na bezrobocie! I
to właśnie zrobimy!
Przez nową kadencję zbudujemy autostrady w Polsce. Przynajmniej 500
kilometrów autostrad musi być w Polsce zbudowanych pilnie. Aby nasze
porty uruchomić w kierunku południa Europy i aby umożliwić pobieranie
odpowiednich opłat za tranzyt z wschodu na zachód i z zachodu na wschód.
Postawimy na rozwój drobnej przedsiębiorczości, drobnych usług,
przedsiębiorstw rodzinnych, przedsiębiorstw, w których ludzie
zatrudniają się sami. To jest przyszłość narodu! W Polsce tylko 40
procent społeczeństwa pracuje w usługach, w innych rozwiniętych krajach
to jest 70 procent. Postawimy więc na usługi, na drobną
przedsiębiorczość. Liga Polskich Rodzin będzie Ligą drobnych
właścicieli, ich pracowników, ich rodzin i całego w ten sposób
społeczeństwa.
O 5 proc. rocznie ograniczymy biurokrację. 5 proc. rocznie będziemy
zwalniać urzędników na poziomie administracji rządowej i samorządowej.
To jest nasz cel, który również ułatwi obniżanie podatków, dlatego że
mniejsze koszty funkcjonowania państwa, będą oznaczały mniejsze również
zobowiązania dla społeczeństwa. Wprowadzimy przejrzyste zasady
obsadzania stanowisk. Mówię tu o stanowiskach politycznych - ministrów
czy sekretarzy stanu, ale wszystko co jest poniżej musi być obsadzane na
zasadach przejrzystości, otwartości, na zasadach konkursu. Nie na
zasadzie takiej jak jest obecnie, że nawet dyrektor przedszkola jest
obsadzany ze stanowiska partyjnego. To się musi skończyć.
Przywrócimy godność wymiarowi sprawiedliwości. Ten napis, który na
budynku sądu warszawskiego wyryli nasi przodkowie, że sprawiedliwość
jest ostoją i fundamentem Rzeczpospolitej. Nie będzie już pustą frazą,
nie będzie już farsą dla społeczeństwa. Rozbijemy stare układy w sądach
i prokuraturach. Wprowadzimy nowych ludzi, młodych, prokuratorów i
również młodych sędziów. Tak, aby nie dopuścić do sytuacji, która jest
obecnie, że stare i postkomunistyczne de facto sądy wydają wyroki w
imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. Ci, którzy kiedyś gnębili nasz naród i
nasze społeczeństwo, dzisiaj reprezentują majestat Rzeczpospolitej. Z
tym trzeba skończyć!
A jeżeli sędzia ulegnie wpływowi korupcji, wówczas będzie poddany
surowym karom, o wiele surowszym niż obywatel. Przed wojną nasi
przodkowie wprowadzili zasadę, że sędzia, który poddaje się korupcji
jest winien kary śmierci. Nie wprowadzając kary śmierci, wprowadzimy
bardzo surowe sankcje dla sędziów, którzy przekraczają prawo. Sędzia
musi być poza wszelkimi podejrzeniami, bo to on wyznacza standard
sprawiedliwości i ludzie z sądów muszą wychodzić z przeświadczeniem,
nawet jeśli przegrali sprawę, że została wymierzona sprawiedliwość w
imieniu państwa. Państwo, które nie wymierza sprawiedliwości, które jest
osadzone na niesprawiedliwości, na kłamstwie, na oszustwie, na korupcji,
to jest państwo, które nie ma poważania u swoich obywateli.
Wreszcie, zwiększymy nakłady na wymiar sprawiedliwości, tak aby, poziom
funkcjonowania sędziów, prokuratorów, administracji był godnie opłacany
i aby te sposoby, które są dzisiaj w nowoczesnych państwach, również w
Polsce występowały.
W Polsce wprowadzimy politykę pro rodzinną. Dość tego, co robi (nie chcę
może reklamować, ale powiem) pani Środa, tytułująca się profesurą, która
chce wprowadzać wychowanie seksualne do przedszkoli. Gdzie my doszliśmy?
Czy pani Senyszyn, która proponuje zabijanie dzieci nienarodzonych. Skąd
się tacy ludzie w ogóle biorą jeszcze? Wprowadzimy politykę pro
rodzinną, która będzie również zachętą i pomocą dla rodziców, aby
również odtwarzał się naród, aby zbudować nowe pokolenie. Bo dzisiaj
jako naród wymieramy, mamy gorsze współczynniki demograficzne, niż w
okresie wojny. Do tego doszło, do tego doprowadzili ci, którzy przez 15
lat Polską rządzili, do tego doprowadzili- do gorszej sytuacji w
zakresie demografii, niż sytuacja wojenna. Wprowadzimy pomoc dla
rodziców wychowujących dzieci, pomoc podatkową, bo podatki będą
uzależnione od liczby osób znajdujących się w gospodarstwie rodzinnym.
Wprowadzimy bony edukacyjne tak, aby rodzice wybierali szkołę i żeby za
tymi dziećmi, które idą tam, gdzie rodzice im wskażą, szły pieniądze,
bony edukacyjne. Tak, aby złe szkoły padały, a dobre się rozwijały. Żeby
nie było tak jak obecnie, że cała edukacja stacza się w dół, pod rządami
zresztą tych, którzy wcale o to nie dbają. Ważniejsze jest dla nich
wychowanie seksualne w przedszkolach, niż rozsądny program edukacyjny,
który by uczył młodzież i dzieci nie tylko wiedzy, ale i kultury, ale i
cywilizacji, ale i patriotyzmu, tego, czego najbardziej potrzeba.
Liga Polskich Rodzin uszanowała wynik referendum, ale to nie znaczy, że
zmieniamy naszą opinię o tym, co się dzieje w Europie. Dlatego Liga
Polskich Rodzin zablokuje wejście Konstytucji Europejskiej w życie. W
relacjach z Unią Europejską będziemy prowadzili politykę twardej obrony
interesu narodowego, tego, czego nie było podczas negocjacji. Chcemy
Europy przyjaznej, współpracującej ze sobą, na zasadach niepodległości
państw i współpracy gospodarczej. Chcemy związków ekonomicznych z innymi
krajami Europy, nie przeszkadzałoby nam EWG. Natomiast nie zgadzamy się
na różnego rodzaju pomysły Europejczyków, chociażby ostatni pomysł pana
Prodiego, aby Europa wysyłała wspólną reprezentację sportową na następną
olimpiadę. Niech najpierw spróbują stworzyć jedną drużynę piłkarską,
gdzie są Anglicy, Szkoci i Walijczycy.
Będziemy starali się również ograniczać biurokrację również w Unii
Europejskiej. Czy Państwo wiedzą, że przy Komisji Europejskiej, to jest
informacja od naszych parlamentarzystów europejskich, funkcjonuje 3300
komitetów doradczych z sekretariatami, z programem działania, i
wymyślają. Gdzie jest sekretariat od kwestii norm w stodołach, i
wymyśla: normy przeciągów dla krów w stodołach. Nie śmiejcie się
Państwo, to jest prawo obowiązujące również w Polsce za moment. Oni to
uchwalili i za moment Parlament Europejski przyjmie to większością
głosów socjalistów i chadeków i będziemy mieli normę przeciągów w
stodołach, czy inne badania: oczko sieci rybackiej, kąt tego oczka,
itd., itd., bo każdy komitet musi produkować ileś stert dokumentów.
Będziemy współpracować z tymi siłami w Europie, które chcą powrotu do
normalności, do zasad, normy, gdzie to nie biurokracja dyktuje państwom
jak mają żyć, tylko narody żyją tak, jak chcą, tak jak sobie postanowią,
a współpraca jest tylko pomocą. I będziemy tego sojuszu bronili,
aczkolwiek nie za cenę udziału w wojnach kolonialnych. Bo my źle
wspominamy te czasy, kiedy byliśmy w przyjaźni z Francją, musieliśmy
służyć na Haiti, czy w innych miejscach globu, czasy Hiszpanii, w
różnych konfliktach, które nie były naszymi konfliktami. My jesteśmy
gotowi pójść nawet do Afganistanu, jeżeli rzeczywiście ci, którzy tam
mieszkają zagrozili Stanom Zjednoczonym i jesteśmy gotowi pójść nawet na
daleką wojnę, jeżeli, którzy gdzieś tam żyją grożą naszym przyjaciołom.
Ale nie chcemy uczestniczyć w tych konfliktach, w tych operacjach, które
z bezpieczeństwem naszych przyjaciół nie mają nic wspólnego, a mają
wiele wspólnego z interesami, albo z ropą, czy też bezpieczeństwem
innych krajów, z którymi żadne sojusze nas nie wiążą.
W relacjach z mocarstwami, szczególnie anglosaskimi, będziemy
prezentowali zasadę twardej obrony interesów, bez "ciapowatości" pana
Kwaśniewskiego czy Belki, bez takiej uległości pudelków, które stoją na
dwóch nóżkach i machają przyjaźnie do swoich panów. Dość tej uległości,
dość tej "ciapowatości". I dzisiaj w rocznicę victorii wiedeńskiej uczmy
się od Turków, jak oni potrafią prowadzić interesy z Amerykanami, jak
oni potrafią twardo bronić swoich spraw.
Liga Polskich Rodzin wykona uchwały Sejmu z dnia wczorajszego. Chciałem
serdecznie podziękować panu posłowi Dobroszowi, który był sprawozdawcą
komisji w tej sprawie. Po raz pierwszy od drugiej wojny światowej polski
Parlament, prawie jednogłośnie, jedna osoba się wstrzymała przez
pomyłkę, na stojąco przyjął uchwałę, w której zażądano rekompensat
wojennych, w których zobowiązano Rząd do oszacowania strat powstałych w
drugiej wojnie światowej. W której zobowiązano Rząd do wystąpienia do
Niemiec o odszkodowania, w której odcięto się od wszelkich koncepcji
umożliwiających wypłatę odszkodowań dla Niemców, którzy zostali
wysiedleni po drugiej wojnie światowej. Polski Sejm wczoraj stanął na
wysokości zadania. Mimo, że panu Borowskiemu ciężko było wstać, robił to
kręcąc głową to jednak presja ze strony pozostałych była zbyt wielka. I
Liga Polskich Rodzin oszacuje te straty. Słyszeliśmy bowiem zapowiedź
pana Belki, zapowiedź, że rząd nie zamierza zrobić nic aby zrealizować
tę uchwałę. Pan Belka już po raz kolejny złamał zasady Konstytucji. Po
raz pierwszy zrobił to, gdy zdradził Polskę - tak zdradził proszę
Państwa - powtarzam to po raz drugi, jak po raz pierwszy powiedziałem,
SLD skierowało mnie do Komisji Etyki Poselskiej. Komisja się pochyliła
nad tą sprawą, oceniła tę kwestię i stwierdziła, że nie można mi nic
zarzucić i mnie uniewinniła. W związku z czym, w oparciu o to
orzeczenie, mogę po raz wtóry powiedzieć, że pan Belka zdradził Polskę
podpisując Konstytucję Europejską. Zdradził Polskę, naruszył Kodeks
Karny, popełnił przestępstwo z artykułu 129 Kodeksu Karnego,
polegającego na złym reprezentowaniu i działaniu na szkodę
Rzeczpospolitej Polskiej i za to po skończeniu swojej kadencji, po
skończeniu kadencji Sejmu, odpowie przed Trybunałem Stanu. Sejm
Rzeczpospolitej bowiem, w uchwałach swoich określił mandat dla Rady
Ministrów i stwierdził wyraźnie: bez zapisów nicejskich nie wolno
podpisywać Konstytucji Europejskiej. Pan Belka Sejmem się nie przejmuje,
zobaczymy czy nie będzie się przejmował Sejmem następnej kadencji.
Szanowni Państwo, Liga Polskich Rodzin doprowadzi do zmian w nadzorze
nad majątkiem narodowym. Prokuratoria Generalna, która oceniała
poprzednią prywatyzację będzie również oceniała ruchy kapitałowe
przyszłego rządu. Żadna umowa prywatyzacyjna, żadne sprzedanie choćby
jednego udziału, nie będzie możliwe bez zgody Prokuratorii Generalnej. I
zatrzymamy tą obłędną prywatyzację strategicznych przedsiębiorstw.
Zatrzymamy prywatyzację przedsiębiorstw elektroenergetycznych,
paliwowych, kopalni - może nie wszystkich, ale większości, stoczni,
itd., itd.
Polsce potrzeba bowiem firm, które by rozkręcały gospodarkę, a nie mamy
jeszcze prywatnego kapitału, który byłby godzien zaufania, który mógłby
tak jak w Stanach Zjednoczonych czy innych miejscach, tworzyć narodową
gospodarkę. Ten kapitał kupuję, potem sprzedaje obcym, sumienia ludzie
nie mają. Więc część firm będzie musiała być państwowa.
Wprowadzimy zmiany w polityce społecznej - ochronę pracowników. Na pewno
Liga Polskich Rodzin przeforsuje zakaz handlu w niedzielę - ustawowo.
Jest sześć dni, żeby pracować, tak było przez tysiące lat. Do dzisiaj
pokusa zysku, chciwość pieniądza doprowadziła do tego, że małe dzieci
nie mają swoich matek, bo muszą pracować ich matki w supermarketach. Do
dzisiaj ta żądza zysku doprowadziła do sytuacji, gdzie ludzie zamieniają
dzień niedzielny na dzień handlowy. Z tym trzeba skończyć. Mogą być
sklepy dyżurne, ktoś jest przejazdem, wraca z podróży, potrzebuje kupić
w sklepie dyżurującym. Ale większość pracownic powinna mieć w tym czasie
wolne. Tak aby rodziny się nie rozpadały, aby było życie rodzinne, aby
dzieci były lepiej wychowane i aby zapewnić dzieciom ich matki i ojców.
Wreszcie wprowadzimy zasadę budowania finansów Polski. Będziemy
wzmacniać i budować polski bank. Przeforsowaliśmy wczoraj uchwałę, która
zmusza Rząd do konsultacji z Sejmem w sprawie dalszych prywatyzacji.
Może nam się uda utrzymać do końca kadencji niektóre banki. Może nie
znajdzie się nikt kto by zapłacił prowizje Rządowi za sprzedaż tych
banków i one ocaleją. Mamy taką nadzieję. Będziemy wzmacniać te banki,
będziemy je rozbudowywać i będziemy apelować do obywateli, aby trzymali
swoje pieniądze w polskich bankach, aby kupowali polskie towary, aby
posługiwali się polskimi usługami, aby kupowali polskie gazety. To jest
element również tożsamości narodowej. Proszę państwa gdy jedna z firm
niemieckich chciała otworzyć tabloid w Hiszpanii, to po miesiącu -
zbankrutowała. Dziennikarze nie chcieli pracować w tej firmie, a ludzie
nie chcieli tej gazety kupować. To jest kwestia tożsamości narodowej!
Pozwalamy, aby za niemieckie pieniądze odprowadzał na przykład polski
parlamentaryzm, polską demokrację. W czyim to jest interesie? Na pewno
nie w interesie społeczeństwa polskiego i narodu polskiego.
I wreszcie jeżeli chodzi o finanse doprowadzimy do kontrolowania tzw.
cen transferowych i wyprowadzania zysku z Polski. Będziemy kontrolować
te firmy, które latami nie przynoszą żadnych zysków. Filantropi w Polsce
żyją z zagranicy w większości. Supermarkety wielkie zatrudniające tysiąc
ludzi nie płacą nic podatku, bo nie mają zysku. Na to są przepisy w
Polsce, w Unii Europejskiej. To jest wszystko uregulowane, tylko u nas
nikt tego nie ściga. Płacą dolę tym, którym trzeba.
To są proszę Ppaństwa założenia, one mogą być rozszerzane, na pewno
muszą być uszczegółowione. Mam nadzieję, że Rada Programowa, która
zostanie dzisiaj, mam nadzieje upoważniona przez Kongres, do podjęcia
tej pracy przygotowania paktu dla Polski w szczegółach oprze się na tych
założeniach i przygotuje dokument, który będzie stanowił naszą
wizytówkę, gdy będziemy szli po głos wyborców w wyborach do Sejmu i
Senatu i na Prezydenta.
Dzisiaj powiedzieliśmy: "Polska zasługuje na więcej", Polska zasługuje
na więcej demokracji, Polska zasługuje na więcej gospodarki
wolnorynkowej. Polska zasługuje na więcej uczciwych urzędników,
polityków, posłów. Liga Polskich Rodzin podejmując to zobowiązanie,
zobowiązanie trudne. Zdaje sobie sprawę w jakiej sytuacji znajduje się
nasz kraj. Zdajemy sobie sprawę z sytuacji w jakiej pozycji światowej,
europejskiej znajduje się Polska. Nie możemy od tego kontekstu
globalnego się uwolnić. To jednak głęboko wierzę, i chyba wszyscy
wierzymy, że można zorganizować naród. I apelujemy do wszystkich
obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, aby jeszcze raz uwierzyli, aby
jeszcze raz uwierzyli w demokrację, że mają siłę w ręku, że kartką
wyborczą mogą zmieniać swój los. My musimy ludzi w tej kampanii, którą
dziś rozpoczynamy, my musimy ludzi przekonać. Dać im nadzieję na
możliwość zmian, bo oni już w nic nie wierzą. Głosowali na Solidarność,
żeby nie głosować na postkomunistów, potem głosowali na postkomunistów,
żeby nie głosować na Solidarność. I tak to się już kręci 15 lat! My
musimy ludziom dać nadzieję, że można zmienić rzeczywistość, że można
obalić Okrągły Stół z tamtym porozumieniem, zgniłym kompromisem, z tymi
bandami różnego rodzaju przestępców w białych kołnierzykach, że to
wszystko można oczyścić!
My musimy ludziom dać nadzieje, że Orzeł Biały, że flaga narodowa, że
Konstytucja, że Przysięga Konstytucyjna, przysięga, w której posłowie i
ministrowie bronić mają interesów państwa i narodu polskiego, że ta
przysięga coś jeszcze znaczy. My musimy o tym ludzi przekonać. My musimy
najpierw przekonać siebie i tu chciałem powiedzieć jedno: nie będzie
tolerancji w naszych szeregach dla nieprawidłowości. Nie będzie u nas
świętych grup, żadnych i to chciałem jasno powiedzieć. Ludzie są różni,
nikt żadna partia, żadne stronnictwo nie składa się z aniołów.
Wprowadzimy mechanizmy wewnętrzne, które oczyszczały nasze stronnictwo z
osób, które odejdą od programu, dlatego potrzebny jest ten pakt!
Ci, którzy chcą się na polityce dorobić, ci którzy nie wiedzą, że jest
to bardzo ciężka praca, w której traci się zdrowie i siły, a czasem
dobre imię. Ci, którzy tego nie wiedzą, niech idą gdzie indziej. Wy
jesteście po to, aby służyć narodowi. Bo nasz naród umęczony w ubiegłym
wieku zasługuje na to. Polska naprawdę zasługuje na więcej. Więcej
światłych obywateli i przywództwo, które będzie wstanie zrozumieć
interesy naszego państwa i naszej ojczyzny. My przyniesiemy narodowi
nadzieję. To jest zadanie nas wszystkich, Państwa wszystkich, nas
będących w Parlamencie, startujących do wyborów. Przynieść narodowi
nadzieję, nadzieję na lepsze czasy. Może nie będziemy obiecywać złotych
gór, kraju mlekiem i miodem płynącym. Obiecamy to, co zawrzemy w tym
pakcie - trochę więcej sprawiedliwości, uczciwości i determinacji.
Determinacji aby oczyścić nasz naród, nasz kraj, nasze państwo, tak aby
państwo służyło narodowi. Tak aby państwo było rzeczywistym wyrazicielem
interesów naszego narodu. I jak szliśmy do wyborów, pamiętacie Państwo
to hasło, które każdy z nas ma przed oczyma, bo to było hasło, które
myśmy przedstawili społeczeństwu, i które zostało zaakceptowane - "Aby
Polska - Polską była", o to będziemy się bić!
Roman Giertych
Warszawa, 11 września 2004