tylko krociutki komentarz dla zwolennikow liberalizmu. M-28 jest
konstrukcja znana od pewnego czasu na rynku. Bylo tez duze
zainetresowanie w stanach. Byl jeden problem - nie dalo sie przejsc
przez 'testy'. Nie dalo sie bo w trosce o ochrone wlasnego rynku
administracja lotnictwa do testow nie dopuscila - nie, nie odrzucila
tylko odlozyla 'ad-calendas' i sprawa lezala w segregatorze okraglym a
sprzedawaly gorsze samoloty firmy lokalne. W miedzyczasie okazalo sie
ze jest potrzebny offset do zakupionych przestarzalych samolotow
bojowych. W ramach offsetu dopuszczono wiec do tego zeby przebadac
M-28. Testy oczywiscie przeszedl. Ale cos za cos - 'przekonano'
poprzedniego zainetresowanego dystrybucja (polak zamieszkaly w USA) ze
nie powinien wchodzic w droge wielkim i dystrubucje bedzie 'robila'
firma 'rdzennie amerykanska' ktora sprzedaje tez inne samoloty firm
amerykanskich. Jak widzimy wiec drapiezny liberalizm i calkowicie
wolny rynek sa wspanialym towarem eksportowym ale tak jak z rewolucja
- lepiej zeby ja wdrazal konkurent czy sasiad :>
WD
------------------------------------
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20041129&id=po41.txt
Start z offsetem
W drodze z Mielca do Stanów Zjednoczonych jest pierwszy z serii stu samolotów M-28 skytruck,
które w ramach umowy offsetowej mają trafić na rynek amerykański.
- W marcu br. M-28 skytruck uzyskał certyfikat Federalnego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Stanów Zjednoczonych (FAA), wymagany dla wszystkich
maszyn przeznaczonych na rynek północnoamerykański, i dzięki temu stał się obiektem zainteresowania tamtejszego rządu
oraz innych potencjalnych zagranicznych nabywców, zarówno rządowych, jak i prywatnych - powiedział nam Witold Marciniewicz, rzecznik
prasowy PZL Mielec.
Zanim mielecki samolot dotrze za Ocean, zostanie zaprezentowany na Targach Lotniczych
w Paryżu.
Kolejnych sześć maszyn w ramach offsetu będzie gotowych w lipcu i sierpniu 2005 r., a w ciągu najbliższych 10 lat PZL Mielec
sprzeda ich sto i dodatkowo sto samolotów rolniczo-pożarniczych M-18 dromader. Samoloty będą dostarczane do USA w wersji bez
wyposażenia wnętrza i tam doposażane zgodnie z zapotrzebowaniem konkretnych odbiorców w tworzonej na Florydzie amerykańskiej bazie
serwisowej.
Zamówienia są dla PZL Mielec szansą nie tylko na utrzymanie produkcji, ale także na rozwój firmy.
Jej zarząd nie wyklucza rozbudowy linii montażowej i zwiększenia zatrudnienia.
Mariusz Kamieniecki
------------------------------------------------------------------
STOP KUPOWANIU W NIEDZIELE!!!
Pamietaj abys dzien swiety swiecil
Nie czyn drugiemu, co tobie nie mile
http://www.wiara.pl/tematcaly.php?idenart93259923
------------------------------------------------------------------