Paweł 'Róża' Różański wrote:
/me pisze się do pomocy w instalacji/administracji (raczej zdalnej) GNU Linux/Debian. Co do distro - IMHO nie ma to przede wszystkim być miłe i ładne dla usera, tylko łatwe w utrzymaniu dla administratora.
Nawet jeśli będziemy mogli tę salę sensownie wykorzystać do naszych celów organizacyjnych, to zasadniczy cel dominikanów stanowi aktywizacja zawodowa bezrobotnych. Prawdopodobnie dominikanie będą chcieli znaleźć wolontariuszy, którzy przeprowadzą tego rodzaju szkolenia. Nie sądzę żeby wszyscy oni byli linuksowcami. Prawdopodobnie będziemy musieli właśnie te osoby przeszkolić z obsługi pod Linuksem takich programów jak open office, firefox, thunderbird, evolution etc., i de facto zostawić tym ludziom komputery pod opiekę. IMHO z tego względu "user friendliness" jest bardzo istotne.
W Debianie większość softu jest, a to, że się automatycznie nie skonfiguruje (a później nie rozkonfiguruje ;->) to już nie usera problem.
Od wielu lad używam sida na desktopie. Nie zainstalował bym jednak sida end-userowi. Wynika to przede wszystkim z porównania debiana z ubuntu (dystrybucja w zamierzeniach bardziej "desktop user oriented").
IMO w tego typu zastosowaniach trzeba instalować dystrybucję stabilną (odpada np. debian testing i unstable). W przypadku debiana, ze względu na długi cykl wydawania dystrybucji, pociąga to za sobą używanie dosyć starych wersji programów. Być może jest to akceptowalne. Wolał bym jednak mieć coś nowszego. Przykład z życia - przez parę miesięcy (zanim przesiadłem się na workstation na mac) wkurzałem się, że w debianie unstable nie ma jeszcze evolution 2.8, który od dawna był w ubuntu.
Jeśli chodzi o instalację i projekt sieci, to Debiany pt. debootstrap z Knoppiksa, proxy pakietów itp. mam opanowane.
Super. Tak jak pisałem sprawa się jednak odwlecze. :( -- "Meaning is differential not referential" Kazimierz Pogoda Nordic Consulting & Development Company http://www.ncdc.pl/
