Cenzura ma wiele twarzy, a Jimbo pokazał wczorajszego dnia jedną z nich.

Osobiście również nie jestem zwolennikiem Porno Commons, bo miejsce
siusiaków i cipek jest na stronach temu dedykowanych. Oczywiście
przykłady na zilustrowanie powinny pozostać, jednak znaczna część
seksoholików zamieniła Commons w swoje domowe archiwum. Budzi to
niesmak i godzi w dobry obyczaj.

Kwestia jest jednak poważniejsza, gdyż na Commons panuje totalne
bezkrólewie i tak jak można wgrać zdjęcie swoich narządów rozrodczych
w dziesiątkach różnych ujęć, buduje się atmosferę wolności negatywnie
rozumianej - wolności od wszystkiego. Przekładając na język polski
"róbta co chceta", byle by było na wolnej licencji.

Do czego zmierzam? Obecnie Commons zmaga się z problemem cipek i
siusiaków, jednak nie trudno sobie wyobrazić, jaka może być
przyszłość. Każdy, kto chociaż raz odwiedził serwisy typu rotten.com,
jest świadomy jakie ilustracje można wykonać i załadować na Commons na
wolnej licencji. Z pewnością będą miały istotny walor edukacyjny, a
serwerów ci u nas pod dostatkiem...

Patrol

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[email protected]
https://lists.wikimedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l

Odpowiedź listem elektroniczym