mariusz: > On Jan 9, 2008 12:36 PM, Shot (Piotr Szotkowski) <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
>> http://danheller.blogspot.com/2008/01/gaming-creative-commons-for-profit.html > to są warunki licencji CC, warunki na jakich można *darmowo*, > korzystać z utworow, które ktoś wykonał, moim zdaniem obowiązek > podania autora utworu, z którego się korzysta nie powoduje > "nieadekwatnosci licencji CC do fotografii". Ale nie o tym jest ten artykuł. Artykuł jest o tym, że jak widzę fotkę na Necie na licencji CC (np. na Flickrze), to jest szansa, że ona nie jest własnością tej osoby, która tak twierdzi, i że prawowity właściciel może mnie pozwać na sporą kasę. Tam jest opisywany taki scenariusz: fotograf robi zdjęcie → jakiś dzieciak je kradnie i wrzuca na swojego flickra z licencją CC → firma znajduje tę fotkę na flickrze i umieszcza w swojej reklamie → fotograf pozywa firmę na sporą kasę i wygrywa. (Jasne, że akurat samo medium – fotografia – ma tu niewielkie znaczenie; chodzi bardziej o to, że w przypadku masowości Flickra i flickr.com/creativecommons w przecięciu z popularnością i łatwością obsługi, to medium jest najbardziej na takie scenariusze narażone.) Chodzi po prostu trochę o rozwianie mitu (choć chyba też jednego z założeń CC), że jeśli widzę coś udostępnione na CC, to mogę to bezpiecznie wykorzystać (w ramach danej licencji), bez potrzeby kontaktu z autorem. > i jeszce o odwolalnosci licencji: licencja CC to nie to samo co utwór > w domenie publicznej stąd oczywistym jest, że autor może zaprzestać > udzielania takiej licencji, co zgodnie z warunkami CC ma jednak > tylko skutek w odniesieniu do podmiotów, ktrre chcialyby skorzystac > z tej licencji po jej odwołaniu - w odniesieniu do tych co zaczeli > rozpowszechniac utwor przed data cofniecia licencji CC, cofniecie jest > bezskuteczne. Jasne, tylko jak *łatwo* udowodnić, że gdy brałeś tę fotkę z Flickra, to jeszcze była na licencji CC? Screenshoty? Bo to licencjobiorca to musi udowodnić, jeśli licencjodawca jest nieuprzejmy/umiarkowanie uczciwy. > a tym ktorzy chca korzystac z licencji CC do pozyskiwania zdjec > zalecam robienie tego z glowa i zgodnie z warunkami licencji - albo > po kontakcie z autorem Tak, tylko cały problem polega na tym, że (a) nie możesz ufać, że fotka, którą widzisz, jest faktycznie własnością tego, kto ją na tej licencji udostępnia, i (b) jedną z idei licencji CC było omienięcie potrzeby kontaktu użytkownik → autor. Nie twierdzę, że w licencjach są jakieś luki – jasne, że można pozwać osobę, która oszukuje tak publikując cudze fotki, ale jest to niezależne od pozwu, jaki złożył autor dzieła; chodzi głółnie o to, że konkretny fragment rzeczywistości (flickr.com/creativecommons) wręcz zachęca do bezrefleksynjego czerpania ze swoich zasobów, a to może być ryzykowne. -- Shot -- I'm trying to limit my extremism to every other day. -- Chris "Saundo" Saunderson
pgpKPlhIJScAm.pgp
Description: PGP signature
_______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
