Witajcie

Na liście Koalicji Owartej Edukacji pojawil sie link do ciekawego artykulu, pokazujacego jakie trudnosci wiaza się z ustalaniem kwestii przechodzenia utworow do domeny publicznej. Polecam.

Sprawa wydaje mi się ciekawa, bo wiąże się z szerszą kwestią wkładu redaktora w publikowany utwór - wkład ten jest w praktyce pomijany - tzn. redaktor nie otrzymuje np. tantiemów, nie podpisuje się z nim chyba też osobnych umów prawnoautorskich dla każdej książki. (może się mylę?) Idąc argumentacją proponowaną przez prof. Błeszyńskiego, należałoby uznać zredagowaną dowolną książkę za opracowanie, a redaktora wymieniać jako współautora, na okładce?

Jak zwykle jestem ciekaw głosów prawników, bo zdrowy rozsądek w tych sprawach często, niestety, zawodzi.

Pozdrowienia,

Alek

--
dr Alek Tarkowski
koordynator / public lead
Creative Commons Polska / Poland
http://creativecommons.pl

--- Begin Message ---
Cześć,
w Rzeczpospolitej ukazał się komentarz do kwestii korzystania z Dzienniczka
św. Faustyny.
http://www.rp.pl/artykul/212825,373449_Co_laczy__Dzienniczek___sw__Faustyny__z_Paderewskim.html

[...] "Podane przypomnienia wiążą się z informacją, że "Dzienniczek" jest
dostępny w Internecie, a prawa do niego wygasły.

"Dzienniczek" św. Faustyny w rękopisie nie został nigdy opublikowany.
Ukazały się dwie edycje książkowe. W świetle prawa autorskiego stanowią one
opracowania, wydane zresztą za zgodą uprawnionych z tytułu prawa autorskiego
do oryginału. Były to więc odrębne od oryginału-rękopisu utwory.
"Dzienniczek" w wersji oryginalnej, ze względu na swoją pierwotną formę (
m.in. wobec tego, że był pisany w wizji św. Faustyny bez znaków
przestankowych i jakichkolwiek korekt), wymagał opracowania. Obecnie
korzystanie z któregokolwiek z tych opracowań wymaga zatem zezwolenia ich
autorów i każde z nich korzysta z ochrony na zasadach ogólnych. Bardziej
szczegółowo pisałem o tym w Księdze Pamiątkowej dedykowanej ks. prof. W.
Góralskiemu "Finis legis Christus" (Wyd. UKSW, 2009 rok, t. I, s. 279 i
nast.).
Oceny statusu wydań "Dzienniczka" nie zmienia fakt, że w przedmowach do obu
edycji książkowych błędnie określano przedmiot publikacji jako "Dzienniczek"
św. Faustyny, bez wyraźnego wskazania na karcie tytułowej, że publikacja
jest opracowaniem, nie zaś publikacją wersji pierwotnej. Bez znaczenia jest
także to, że wspomniane opracowania ukazały się po śmierci św. Faustyny.
Błędna argumentacja nie ma znaczenia dla obiektywnej oceny, która powinna
być dokonywana w świetle bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa." [...]

Pozdrawiam,
Karolina
_______________________________________________
Lista dyskusyjna koalicja-l
[email protected]
http://tools.wikimedia.pl/mailman/listinfo/koalicja-l

--- End Message ---
_______________________________________________
Cc-pl mailing list
[email protected]
http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl

Odpowiedź listem elektroniczym