W liście z wto, 25-02-2003, godz. 10:08, Dariusz Rubinkiewicz pisze: > 1 dysk "sigejta" 3Gb -- padl bo upadl ;) > kupilem cos kolo 17Gb czy jakos tak IBM padl > pozniej byla jakas 20Gb padl... > pozniej byl jakis wiekszy zdaje sie seria 45Gb padl... > > Dobrze ze byly na gwarancji (niektore nie chodzily > dluzej niz 3 miesiace) > > Dzieki temu poprosilem o zmiane marki i od dluuugiego > czasu, bez problemow (odpukac) jade na 60Gb Baracuda IV ;) > + jakies stare 20Gb tez "Sigejta" > > Nic juz mnie nie przekona do IBM, nawet jakby mi go > za darmo dali, to na drugi dzien wymienie go na "sigejta" ;) > Za duzo danych stracilem, na szczescie malo > waznych a te wazne na backupie mialem ;)
Tak padały te ktore miały talerze 15GB, czyli 15GB 30GB i 45GB. Co do Barracudy to odpada w RAIDach (przynajmniej RAID0), ponieważ taki RAID działa wolniej niż JBOD ablo osobne dyski... Seagate nie wie nawet dlaczego :-). -- Grzegorz Dzięgielewski <[EMAIL PROTECTED]>

