Wiesz co sprzedaj te drukarke, ja mialem z33 siedzialem nad nim w zeszle wakacje 2 tygodnie. Potrzebowalem go odpalic po sambie na serwerze debianowym. Powem ze to byly 2 tygodnie zmarnowanego zycia. O ile juz drukarka nawet czasem dziala, o tyle czasem nie chciala , trzeba bylo cos przeladowywac (nie pamietam co) po sambie dzialala tylko jako drukarka postscriptowa, bo na sterowniku lexmarka po sieci dziaac nie chciala, oczywiscie miala strasznie cieka jakosc na tym postscripcie przez sambe, i czasami cos jej odwalalo. A i oczywiscie fajne tez bylo zarzadzqanie drukarka na serwerze, gdzie to program jest zywcem zokienkowany z windowsa, a ja tam mialem monitor mono :-/ i grafike na isa. A no i oczywiscie wiekszosc funkcji (kalibracja poziom atramentu) nie dzialala chociaz w tym samym czasie drukarka o dziwo byla zdolna drukowac.
support lexmarka wzgledem linuxa to tez jest kpina, mialem nieprzyjemnosc korespondowac z jednym panem z ich polskiego odzialu. generalnie wrocilem do starego dobrego canona bjc-1000. pozdrawiam

