Użytkownik Piotr Skrzypek napisał:
Skoro wizja przyszłości debiana nie maluje się zbyt pięknie, to czy warto
go poznawać? Czy ta dystrybucja będzie kiedykolwiek w stanie zaskoczyć?
Przyznam, że mam pewien sentyment do debiana, jednak jeśli nie ma on
przyszłości, to po co go poznawać? Czy jest coś co różni go od innych
dystrybucji?
no witam
nie wiem czemu takie stwierdzenie ... normalnie jak nie ma przyszłości,
to że nie ma w nim jakiś pięknych graficznych menagerów instalujących
pakiety( może są ale ja ich nie używam i nie znam nawet) jak w mandrake
czy red hat to znaczy że Debian umiera no chyba nie bardzo. To że czasem
paluszki bolą od klepania w klawiature i głowa spada na nią ze zmęczenia
po próbie instalacji jakieś usługi sieciowej i odpowiedniej jej
konfiguracjito znaczy że umiera. Jądra się na nim kompilują bez problemu
instaluje się wszelkie oprogramowanie jakie znajduje się obecnie pod
system linux, działa bardzo stabilnie jako serwer plików jako ftp-
praktycznie we wszystkich sytuacjach... Kiedys zaczynałem od Suse
później miałęm kilka wersji Red Hat później jeszcze jakąś wersje
mandrake a dopiero Debian poprzez swoja trudność dla początkującego
linuxowicza :) zainteresował mnie najbardziej - a nie pięknie
wyglądające mandraki czy Red haty za prosto tam wszystko działa za
szybko i czuje się jakbym windowsa używał - nie wiem co mi się instaluje
konkretnie ( nie mam tutaj nic przeciwko urzytkownikom tych dystrybucji,
ale są one nie dla mnie). Teraz mam 26 latek a Debiana używam od 2 lat i
powiem tylko tyle Debian Rulezzzzzz.....
pozdrawiam kpwlek