deymosmathphy wrote:
Zlekcewazyl mnie swoja odpowiedzia w mailu.
Rozumiem ze ja tez Ciebie zlekcewazylem bo po przeczytaniu Twojego
tekstu nie rzucilem sie tluc czolem o ziemie i nie pobieglem aby
wdeptac jakiegos czlowieka w ziemie?
Sorki za linka ale jak sie wchodzilem ze strony glownej to tak wyswietliło!
Samo... bo sie kliknelo i samo wyswietlilo.... Ech...
Ale to szczegół.
Cytat ze strony
...Podręcznik, który zamieszczamy i z którego każdy może za darmo - zgodnie z
zasadami ideowymi ruchu "wolnego oprogramowania" - korzystać, zawiera
podstawy nauki Linuksa...
"ZA DARMOWE" jako tlumaczenie "FREE"?! Ja nie widze nigdzie tutaj napisanego
ze te teksty sa na FDL. Jesli ty widzisz pokaz mi dokladnie gdzie!
Posluchaj - wolne oznacza w tym kontekscie takie z ktorego mozna w
dowolny sposob korzystac (a wiec takze zmeiniac itd) - tu dodatkowo
doszlo ze bez odplatnosci. Rozumiem ze brakuje Ci sztabu prawnikow
ktorzy mieli by ustalic co to jest free i dlaczego nie jest free :)
Mi to uproszczone podejscie odpowiada. W projekcie Debian z jednej
strony niby przyklada sie duza wage do spraw prawnych (patrz wielkosc
cial prawnych) z drugiej strony czasami podchodzi sie do tego lekce
(patrz historyczna kwestia 'blobow' czy sterownikow). Tu sprawa jest
IMHO jasna - prawa autorskie osobowe zostaja, uzywac (a wiec jak
rozumiem tez zmieniac i publikowac dalej z podaniem na czym bazuje)
moge. W sumie dla mnie wszystko ok.
A te linki chialem zeby byly dodane z prostego powodu, aby ludzie mogli
uzupelnic wiedze. Ty bronisz kogos ktory celowo mowi ze specjalnie cos
pomijaja i nie chce o tym powiedziec, ze pomija. To jest nieuczciwe
postepowanie! A tak odpowiedzial ze celowo i z premedytacja nie mowi o
srodowiskach graficznych!
Posluchaj - nie ma 'totalnego kursu wiedzy o wszystkim'. Takich
zwierzat nie ma. Po prostu. Z drugiej strony wyobraz sobie kogos kto w
ciagu semestru (prawdopodobnie) w warunkach typu szkola srednia albo
doksztalt dla biuralistow musi poznac 'wszystko' - szczegolnie ze jego
aplikacja pewnie chodzi wlasnie na terminalu tekstowym (bo po co pchac
tam okienka).
Czlowiek popelnil kurs - pewnie w zwiazku ze swoimi zainteresowaniami
a moze z zawodem. Sadzac po tekscie to pewien wiek to ma i nie zostalo
splodzone teraz na piec minut przed wyborami. Z reszta inne
zamieszczone tam teksty tez maja swoj wiek. Wystawil do wykorzystania
- fajnie. Pozwala korzystac za darmo? No to korzystac, rozwijac,
udoskonalac. Wlasnie tak jak robi sie w Wiki (tak, ja tez robie rzeczy
do wiki). Na pewno nie robic szopki pod tytulem "macie mi to zrobic
tak jak chce bo Was w prasie opisze". Wybory sie skonczyly, systemy w
nich z reszta udzialu z reszta nie braly. Czas na realne podejscie do
sprawy...
WD
P.S. pojecie 'free software' mialo swoje umocowanie w praktyce
uniwersyteckiej na dlugo zanim Stallman zaistnial. Z drugiej strony
FSF nie jest 'jedyna reduta obrony przed M$' jak probujesz udowodnic.
I na pewno nie mozna spychac Linuxa do worka z napisem Stallman.
Proponuje troche rozwagi i powagi.
Nie wiem dlaczego czujesz sie zlekcewazony
Kazdy ma prawo glosic swoja wizje oprogramowania i pisac o linuxie w
taki sposob jak mu wygodniej. Wolny kraj, wolne oprogramowanie.
Co do podrecznika udostepnianego na zasadach otwartej dokumentacji to
mozesz zrobic nowa wersje, dodac opis KDE czy czegokolwiek innego.
WD
P.S. Poza tym podales bledny adres (prawidlowy to
http://www.linux.pis.org.pl/)
P.S.S. Uzywam debiana na serwerach i zadnych sladow x-ow ani innych
elementow graficznych tam nie ma :> Czy mam dodac bo inaczej poczujesz
sie zlekcewazony?