On 18:01 Thu 25 Oct , Rdn wrote: > Od razu powiem, że nie wiem jak jest obecnie i nie mam zamiaru tego > sprawdzać ale prawdopodobnie jest tak, że: gg przechowuje 20 wiadomości w > offline. A na takiej konferencji to może siedzieć dużo osób i pisać cały > dzień gdy my jesteśmy offline. Dostaniemy tylko 20 wiadomości, nie mówiąc > już o tych, które nie dojdą od innych osób z naszej userlisty.
Tak, a jak ktoś poprosi o wycinek, to sobie bierzesz log i mu wklejasz... a nie, przepraszam, to jest beznadziejnie logowane. /: > Pewnie o tej całej 5:30 kiedy restartują serwery. Wyjściem z takiej > sytuacji jest screen + ekg + dodatkowy numer gg, który będzie służył tylko > do rozmów na konferencji. Ja nigdzie nie napisałem, że moje ekg nie działa 24h/dobę. Co za różnica ile działa i gdzie? Logi są nadal beznadziejne. > No jeśli już to mamy to pewnie wspaniałe filtry > gg w których nie wiadomo o co chodzi przyblokują jakiegoś rozmówce, bo > wysłał zbyt dużo wiadomości. Nie zaobserwowałem takich problemów. Może jak ktoś pisze w stylu czat.wp.pl to może tak działać, bo stawia enter po każdym napisanym słowie ;) Wtedy rzeczywiście ilość wiadomości przy np. 5 osobach wzrasta do ilości kosmicznych i jakieś tam filtry, których pewnie nie znają nawet twórcy GG, mogą zadziałać. > Jeśli mówisz że jest problem z logowaniem > rozmów to jest to kolejny argument by nie prowadzić konferencji na gg. Bzdura, to argument żeby to naprawić albo wywalić możliwośc ich prowadzenia. Wtedy nie będzie problemu. > Dlatego też polecam alternatywę w postaci konferencji na jabberze/xmmp > gdzie moduł do konferencji mu-conference zajmie się wszystkim łącznie z > logowaniem do xml/txt/html. Jakbym chciał prowadzić krucjaty w stylu "przenieśmy sie wszyscy na inny, lepszy komunikator, bo gadugadu jest złe/nie dostarcza wiadomości/bla bla" to bym się nigdy nie zapisał na listę i nie poruszył tego problemu. Co więcej, jaka jest pewność, że kiedy wszyscy wyłączą swoje jabbery na kilka dni to wiadomości w ogóle dojdą? Jabber tak samo jak gadugadu potrafi gubić wiadomości (nie tak często jak gadugadu, ale się zdarza). Inna sprawa, że nie wiem jak stoją klienty jabbera pod wzg. obsługi konferencji, bo jakiś czas temu było z tym słabiutko, ale, jak już pisałem, nie o tym tutaj mowa. Piotr Szymaniak. -- My to mamy szczęście: czołowy oddział czołowego plutonu czołowej kompanii; pewnie jeszcze czołowego batalionu czołowego pułku czołowej dywizji całej armii amerykańskiej. -- William Wharton, "Birdy"
