Robert Chwalowski pisze:

> >Ale nie w tym rzecz.  Jeśli rozumiem wstęp do książki, starasz się w niej
> >zbierać ogólnie obowiązujące reguły, do swojej subiektywnej oceny
> >odwołując się tylko, jeśli zawodzą pozostałe źródła.  Tutaj widzimy to w
> >praktyce:
> 
>    Hm, niekoniecznie.  W niektórych przypadkach kierowałem się
> pragmatyzmem.  Wiem, że to w niektórych przypadkach kontrowersyjne i
> chyba jednak subiektywne.

No tak, Robercie, ale we Wprowadzeniu każesz nam czytelnikom gęsto się
tłumaczyć z łamania ustanowionych przez Ciebie, Boga Imperatora
Typografii, reguł.  Mamy na arkuszu papieru czerpanego wypisać własną
krwią numer złamanej reguły, uzasadnienie na pół strony (nie mniej) i
schować to do kuferka z cennościami (por. koniec drugiego akapitu
Wprowadzenia).

To ego, kolego? :-)

M.

----------------------------------------------------------------------
 Marcin Woli\'nski                        mailto:[EMAIL PROTECTED]
                                     http://www.mimuw.edu.pl/~wolinski
----------------------------------------------------------------------

Odpowiedź listem elektroniczym