>5.8.1. Akapity oznacza się wcięciami akapitowymi. W akapicie >rozpoczynającym daną część tekstu dzieła (rozdziału, podrozdziału) nie >stosuje się wcięć akapitowych.
>Jeśli idzie o drugie zdanie, to w żadnym znanym mi wydawnictwie nie ma >zalecenia pomijania wcięć w pierwszych akapitach. Jedyny logiczny >wniosek jest taki, że to wcięcie ma być takie samo, jak pozostałe (tak >samo, jak nie znajdzie się w normie zaleceń co do wielkości światła >wokół wyliczeń, bo wokół wyliczeń nie daje się światła -- inaczej niż >w zwyczajach angielskich i domyślnieLaTeXowych). > >Wiem, że niektóre wydawnictwa polskie zapożyczyły anglosaski zwyczaj >pomijania wcięcia w pierwszych akapitach rozdziałów (tak jest np. w >większości książek WNT) ale to tylko niektóre wydawnictwa (w książkach >PWN wcięcie zawsze(?) jest). > >Pozwolę sobie więc zaprotestować przeciwko podawaniu jako reguły >czegoś, co chyba jednak wcale regułą nie jest. Czy Autor mógłby >wskazać jakieś wydawnictwo normatywne podające takie zalecenie? W polskich źródłach o możliwości składania w dyskutowany sposób pisze np. Tekla Malinowska i Ludwik Syta w książce "Redagowanie techniczne książki" (s. 84). Taki sposób składania wydaje mi się celowy z dwóch powodów. Po pierwsze, funkcją wcięcia akapitowego jest oznaczenie wiersza akapitowego, tak aby było oczywiste, że jest to właśnie wiersz akapitowy. Ma to szczególne znaczenie przy składaniu w chorągiewkę, ale też przy tekście wyjustowanym pozwala łatwo i szybko odnaleźć początek akapitu (w sytuacjach, gdy mogą powstać wątpliwości, czy dany wiersz jest wierszem akapitowym). Pierwszy wiersz rozdziału czy podrozdziału jest oznaczony przez swoje położenie, wydaje się więc, że nie trzeba go wcinać, powiedzmy ze względów logiczno-ekonomicznych. Po drugie, to, że wiersz taki nie jest wcięty, przekazywana jest dodatkowa informacja, że jest to pierwszy wiersz rozdziału/podrozdziału. Może to mieć znaczenie przy szybkim przegłądaniu tekstu i pozwala łatwiej odnaleźć początek tekstu rozdziału/podrozdziału. Reasumując: nie traktowałbym tej zasady jako anglosaskiego zwyczaju, ale jako dobrą zasadę wartą upowszechnienia. >5.8.3. Stosuje się wcięcia akapitowe wielkości od jednego do półtora >firetu >Ad 5.8.3: Tu drobiazg: norma jest bardziej restrykcyjna -- przy >składzie do 24 cycer daje się jeden firet, powyżej -- półtora. >Oczywiście nie ma co się tego kurczowo trzymać, ale pewnie warto >dopisać 'z zależności od szerokości składu'. Rzeczywiście tak jest, ale nie jest to reguła, której należy się sztywno trzymać. Wielkość wcięcia akapitowego można dobierać na podstawie różnych kryteriów, nie tylko w zależności od długości wiersza. Podane granice są chyba rozsądnymi wielkościami, które można stosować dla każdej długości wiersza. Na koniec mały komentarz do następującego zdania: >tak samo, jak nie znajdzie się w normie zaleceń co do wielkości światła >wokół wyliczeń, bo wokół wyliczeń nie daje się światła -- inaczej niż >w zwyczajach angielskich i domyślnieLaTeXowych Akurat ten anglosaski zwyczaj rzeczywiście wydaje mi się bezsensowny. Podstwowym kryterium estetyki kolumny jest dla mnie jej jednolita szarość. Dlatego np. takie zbrodnicze wydaje mi się stosowanie zbyt długich myślników (tworzą się białe wyrwy) czy wyróżnienia odmianą pógrubą (tworzą się czarne plamy). Stosowanie świateł wokół wyliczeń zupełnie niepotrzebnie dzieli kolumnę na jakieś dziwne części, nie mające nawet związku z logicznym podziałem tekstu i wprowadza zbędne białe światła. Przecież wyliczenia są taką samą cześcią tekstu jak cokolwiek innego. Po co więc je oznaczać i zaburzać szarość kolumny? z poważaniem Robert Chwałowski
