Bogu dziękujmy, że łaska dostšpiła i druh mój dawny ręcami swoich kamratów na świat się otworzył, znak kontaktu dajšc, a zrazu odpoczywajšc krótko w swoim trudzie nieustannym destrukcyji szalonej.
Lecz nie herold mój, ani nie ja, a ludzie wroga spisek uknuli i pismem obwieścili pode mnie się podszywajšc. Honor i ambicja tak pięknie w piśmie utrwalone, tak długo orężem raz, samogonem drugi raz na polu chwastów pod godłem Land Serwis zwyciężane, nijak do stanu faktów i działań jegomościów się majš. Zawzywam więc drogš tego obwieszczenia, do zaprzestania walki nie honornej, głowy podniesienia, z ukrycia wyjścia i pokojowego traktatu lub uczciwego pojedynku daty ustalenia. W niepamięć gotów puścić jestem waszmościów za plecami knowania, gdy posłańcy w piśmie uczeni pokój z trudem zawrzeć usiłujš. Zawzywam również do pohamowania chciwości nienasyconej i obłędnej, rozum wszelki odbierajšcej, zajmowaniem dla siebie dóbr i dukatów wszelkich wspólnie należnych się objawiajšcej. W przypadku rękawicy nie podjęcia wszelkie dalsze zastraszenia próby, knowania podstępne dalsze, posłańców fałszywych mediacyje, rzezimieszków ponowne najścia, nie zastraszš Godła Naszego, za którem konfederacyja wielka stoi i którego do dni ostatnich w imię Boga bronić będziemy, waszmosciow powiadomic w obowišzku jestem. Piotr Kowal herbu Land Serwis Herold jego Kowalskiej Mosci wrote: > Herold Jego Kowalskiej Mości > Obwieszcza co następuje: > Wszystkim poddanym wiadomym się czyni, iże Krzysztof Turchanem zwany > czci jest pozbawion, od znaku swego i imienia odżegnan, a i na gardle karan będzie >niechno go tylko hycle ułapiom, a truchło jego na bramach kuźni naszej obwieszone >krukom na pożarcie będzie. > Ostrzega się tez wszystkich, którzy pomoc jakowa udzielić w ukrywaniu się >onego by mu chcieli takoż w niełaskę Nasza popaść mogš, a i podobnież karani będš. >Takoż miano jego na św. Stronach Naszych łajnem obrzucone będzie. > Albowiem on to w dniu św. Walentego, któren na 14 luty przypada, >przyjechawszy do swej kuźni, którš wespół z kowalem dzierżył, nabrał dóbr wszelakich >i końmi wywiódł, a służbę i czeladź na pal kazał nawłóczyć swoim rzezimieszkom. A >uczynił to ów zaprzaniec po złości, albowiem umiaru nie znajšc, nie dość mu było iże >kowal raz mu komnaty sponiewierał, sprzęty tłukšc wszelakie, a gości obrażajšc. >Nienasyceniec ten chciał iżby kowal biedny pracš od świtu do zmierzchu zajęty raz w >raz przychodził, a demolował i inne dyzgusta czynił. > Przeto gdy ów kowal gotowiznę wspólnš za własnš tylko uznajšc konta mu poblokował, >telefonium odczynił, chcšc by ów zdrajca obmierzły wstrętu do wspólnictwa nabrał i >tobołek zarzuciwszy hen powędrował, tenże po złości, jako rzeklim, za ekscesami >stęsknion, nie doczekawszy się ich w większej liczbie od Miłościwie nam Panujšcego, >kuźnię ich wspólnš, co na wspólnych morgach się znajdywa wrażo najechał. > Wiemy również, że mimo infamii łotr ów nic sobie z listów nagończych nie >robi i pierścienia Naszego całować nie chce, a za to publice się pokazywa, >przyzwoitość wszelkš i moralność obrażajšc. > A kto by też pomógł w pojmaniu onego zbójcy, ten sto dukatów w złocie (rozłożone na >86 rat, na dwanaście lat, minus VAT) otrzyma, tudzież na darmowe demolacyje komnat, >mordy obicie, wszelkie inne nerwacje i inne zaszczyty, których w swej podłości >zdrajca poniechał od Jaśnie Panujšcego otrzyma. > > (-) Miłościwie Nam Ubliżajšcy Kowal (szewc).
