> co jest tymi polosiami w tak legendarnym pojezdzie!? Moze ma racje Jerry
> zeby kupic Gazika? :-D
Wiec sprzedaj Uaza i kup Gazika. :-P

> Jezdze trzynasty rok tym samym UAZ-em na tych samych polosiach,
> skotlowalem blisko 100000 km (sto tysiecy!) Bo widzisz...zalezy gdzie
jezdzisz i jak jezdzisz. Statystyczny Land Rover ma wiecej lat niz Twoj Uaz.
A poza tym to 100000 w 13 lat to jest drobiazg.
Nastepnie jesli zrobiles z tych 100000km choc 20 000 w terenie i to nie
mowie o poligonie pod Warszawa z piaseczkiem i gorkami, to niby gdzie sie
mialy te polosie ukrecic? Na Marszalkowskiej? Eeeeee....chyba nie da rady,
no moze przy odrobinie talentu :-))))

>i mnostwo rzeczy wymienialem
> ale polosie!?
Widzisz, to na odwrot niz w Land Roverze. W nim wymieniasz tylko polosie,a
reszty nie potrzeba wymieniac. No moze olej, trzeba dolewac, ktory
wycieknie,ale to jest normalny plyn eksploatacyjny wiec nie ma co plakac
:-)))

>Fakt ze jezdze bardzo delikatnie i na normalnych kolach.
Delikatnie to pojecie wzgledne. Mozna rozumiec ,ze jezdzisz delikatnie aby
sie Uaz nie rozsypal,albo jezdzisz delikatnie,bo lubisz? A w ogole chyba
kazdy jezdzi delikatnie na swoj sposob.

>Ale nawet biorac pod
> uwage ze nie jezdze tyle w terenie co Norbert to statystycznie biorac
> musialbym jednak urwac co najmniej dwie!
Watpie bardzo w Twoja statystyke. A poza tym ja nie mam nic przeciwko
temu,ze sie ona ukrecila i nie jest to zaden powod do rozpaczy. Ukrecila
sie,bo musiala, to normalne jak sie jezdzi... w terenie. Wic zadziwiaja mnie
Twoje dywagacje na ten temat. Porady Norberta i Darka sa ok,ale takie
pisanie aby napisac,to bezsensu.

Olek

Odpowiedź listem elektroniczym