> autko mam gdzies dwa tygodnie (max 3)
> silnik to 2,3 benzynka, ale jezdzi na gazie
> mogl bycwiec wczesniej mocno zajechany (akumulator)
> klemy odczyszczalem , ale nie dokrecilem,
> w srodku okazal sie prawie pusty - dolalem wody destylowanej, ale po
> naladowaniu
> nie pomoglo
jesli byl prawie pusty, to moim zdaniem musisz sie z nim pozegnac :-(
Przynajmniej ja tak mialem...
> nie wiem czy to ma zwiazek, ale dosyc duzo sobie probowalem jazdy po
> ogrodzie na
> polsprzegle -
> i ciagle odpalanie i gaszenie - moze to go dobilo ?
Moze, ale i tak musial juz byc stary i niedogladany.
> co do sprawdzanie pradu miernikiem podczas pracy silnika, to odpada, bo
> go
> niemoge odpalic
> czyli co w/g Was mam zrobic? wymienic akumulator?
Na to wyglada, ale niech sie jeszcze ktos wypowie.
> a co z tym regulatorem pradu w alternatorze?
> w kazdym razie wielkie dzieki za podpowiedzi
> pozdrawiam i zycze powodzenia
> lukasz
>
>
Tobie rowniez powodzenia, aby sie nie okazalo, ze to tylko ten problem masz
z autem. Zazwyczj po kupnie jakiegokolwiek auta od nieznajomej osoby
znajduje sie o wiele wiecej niespodzianek, wiec to wcale nie musi byc koniec.
Co wcale nie oznacza, ze tak bedzie :-)
Pozdrowienia
Michal.