Mam pisemko!
Co więcej - znalazłem w nim towarzysza wczesnego dzieciństwa we wczesnych
latach sześćdziesiątych. On dogorywał w ogródku jordanowskim  jako  makieta
do zabawy dla dzieci, stanowiąc dla nas mimowolną szczególną szkołę
off-roadowej kanciatej estetyki.. Mówię o
Chewim lub Fordzie- których charakterystyczną sylwetkę wywołało Pisemko z
mroków niepamięci... także mojej. Pozdrawiam wszystkich po błotnym dyngusie
(zakończonym wtopą... :-)  w 5-tą rocznicę pierwszej poważnej wtopy...
PZDR-Rudek



-- 

Określ Swoje potrzeby - my znajdziemy ofertę za Ciebie!
[ http://oferty.onet.pl ]

Odpowiedź listem elektroniczym