PODSUMOWANIE moim okiem
Wiadomo juz chyba powszechnie, ze Mazurskie Wertepy nie sa impreza softowa w
stylu niedzielnej szkolki. Ten kto sie decyduje na wziecie w nich udzialu
decyduje sie wiec takze na to co go czeka na trasie. W mojej ocenie widoczna
jest juz czesciowa zmiana profilu uczestnikow, z ktorych coraz wieksza czesc
jedzie swiadomie oczekujac tego ze dostanie w mocno kosc. Mam nadzieje, ze
tendencja ta bedzie trwala...
Pozdrawiam
Kosiak

TAK JEST COMMANDORE....;-))) 
pozdroofka:-))
Agata
P.S. a swoja droga, Ty tez dostales w kosc... sam mowiles... i bardzo dobrze;-))) 








Odpowiedź listem elektroniczym