Zakladanie resorów do Suzuki od Wranglera , jest od jakiegos czasu znane ,
kilka razy mi sie " obilo o uszy " . Nie skorzystalem z tego patentu ,
chociaz kilkakrotnie do niego sie przymierzalem .
Zawsze problemem w mojej Suzuce bylo " dobijanie tylu " .
Kilka peknietych resorów , tez zaliczylem .
Kiedys widzialem jak Jimi z Gdanska wlozyl na tyl swojej suzuki kawalki
sprezyn .
Po prostu , bez zadnego mocowania , wcisnal kawalki sprezyn .
Poprawilo mu to wlasciwosci trakcyjne .
Ja ostatnio w swoim warsztacie w  Nadarzynie zmienialem w Wranglerze
zawieszenie z resorów na sprezyny .
Firmowy lift byl nie kompletny , tak ze na miejscu dorobilem brakujace
elementy .
W miedzyczasie dalem amortyzatory do serwisu , z resorami  tez  przydaloby
sie cos zrobic  bo troche sie wyprostowaly .
Juz poprzednio u kowala przebilem troche resory .
Glówne pióro jest jakby podwójne ( od tej pory skonczylo sie pekanie
resorów ) .
Decyzja  - wkladam sprezyny .
Z przodu wywalilem jedno pióro ( moje resory mialy dolozone pióra ) .
Dorobilem uchwyty  mocujace sprezyny .
Dobralem sprezyny .
I najpierw test .
Kilka skoków - rewelacja !!!! .
Na Rykach test - rewelacja .
Na razie skacze gdzie sie tylko da :))))))))
Samochód stoi wysoko , skonczylo sie " dobijanie " i " obcieranie " kól .
W pierwszej fazie jest miekki a w miare zwiekszania przeciazen utwardza sie
? , ale nie " dobija " .
Bede na Wertepie .
Jeszcze nie wiem czy bede startowal .
Jezeli nie uda mi sie wystartowac to przyjade Suzuka popatrzec .
W tym przypadku kazdemu chetnemu ( posiadaczowi Suzuki )  moge dac usiasc za
kierownica i przejechac sie na próbe .
Ciekaw jestem czy inni wlasciciele Suzuk podziela mój entuzjazm ???????????
( ja jestem przekonany ze tak )
pozdrawiam
Bohdan
p.s
Pomaranczowa Suzuka z zielna klatka , cabrio z aluminiowym dachem i
chlodnica n tylu .
WZS8536
bd

----- Original Message -----
From: "Stachurski, Daniel" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Thursday, May 16, 2002 10:51 AM
Subject: RE: [OFF-ROAD] Resory Samurai


>Ja do resorów dolozylem sprezyny i wyszlo to bardzo dobrze .
>A nawet rewelacyjnie .

Rozne wersje dokladanych pior trenowalem w swoim aucie i zawsze bylem w
stanie taki resor "peknac" (nigdy jednak nie mialem sprezyn). Resory OME dla
Misia przeszly przez moje rece, jak rowniez Calmini dla kolegi Macanego -
rowniez z Krakowa. Konkluzja jest jedna: wszystkie te resory sa
niedoskonale, jak na polskie potrzeby mimo, ze fabryczne od Suzuki nie maja
do nich startu!

Na poczatku roku zaczalem zatem eksperymenty z resorami Wranglera. Oczywiste
jest, ze sa niekompatybilne z Suzuki (2,5" zamiast 2" szerokosci i 46"
zamiast 37"-przod i 39"-tyl dlugosci), jednakze rokowaly dobrze (pracuja
fantastycznie w porownaniu do Suzuki) i byly rekomendowane przez
amerykanskich kolegow ('flexing good' i duza odpornosc). Po zmotaniu kilku
cwanych szpejow, resory znalazly sie na aucie. Testem dla nich byl rajd w
Kietlicach i jedno jest pewne: dzialaja perfekcyjnie! Z uwagi jednak na
wspomniana niekompatybilnosc, pojawialo sie wiele rozmaitych problemow nad
ktorymi pracuje obecnie. Moja konstrukcja wymaga jescze wielu usprawnien...
Porownania jednak nie ma, bo fakty sa jasne - resory przezyly i nie siadly,
a pracuja super!
Nie dalej jak 10 dni temu, moj kolega Wojtek (razem z nim pracujemy nad
kwestia resorow Wranglera i on tez niejeden juz resor w zyciu urwal),
zamontowal tylne resory Wranglera do Suzuki, a tylne Suzuki na przod. W
efekcie uzyskal moim zdaniem bardzo dobry efekt i nieporownywalna do
fabrycznej prace zawieszenia. Uniknal przy tym wielu komlikacji typu
przedluzanie ramy z przodu i kombinowania z wieszakami oraz shackle reverse.
Posiadamy sporo fotek z efektami naszej pracy, ktore niedlugo mialy znalezc
sie na mim suzukowym www wraz z jakims opisem, ale zdaje sie, ze temat nas
wyprzedzil...

daniels


Odpowiedź listem elektroniczym