>Generalnie samochód od poniedziałku do piatku ma mnie zawozić do pracy - i to raczej >pewnie i w miare przyjemnie a w soboty, niedziele i rlop jakis wyjazd np. w Beskidy i >to na poczatek nie musi byc jakis extrem - dolinka, kamienie, potoczek, cos lzejszego >z planami w przyszlosci na bardziej szalencza jazde.
hehe, nastepny fantasta co to chce za 15 tys kupic auto co go bedzie bezawaryjnie, na pewno, i zawsze wozilo do roboty i to w przerwach pomiedzy upalaniem w terenie :)))) i mysli, ze takie auto za 15 kola, w dodatku jeszcze eksploatowane w terenie, to sie nie bedzie psulo i wogole bedzie cacy ;-P CHLOPIE... zejdz na ziemie jak masz 15 tys do wydania, to nie kupuj auta za 15 tys - tylko maksymalnie za 60-70% tej kwoty - a reszte od razu przeznacz na niezbedne naprawy zaniedbane przez poprzedniego wlasciciela i prostowanie roznych mniej lub bardziej wydumanych zmot... Ze o normalnych inwestycjach typu emteki, snorkle i inne nie wspomne :(( pozdr seb (dzis zgryzliwy)
