W samochodzie wysiadly mi hamulce. Jednak nie wysiadly tak normalnie, bo to nie bylby problem - cos tam się zrobilo, ze tak naprawde nie wiadomo o co chodzi, a przynajmniej mechanik który to probowal naprawic nie wie o co chodzi. Otoz przy wylaczonym silniku pedal hamulca jest w porzadku - twardy, nie wchodzi w podloge - jednym slowem brzytwa. I tak tez jest po wlaczeniu silnika - hamulec hamuje wszystko jest w porzadku. Jednak w miare jazdy (i nieuzywania hamulca) - pedal "mieknie" i po pewnym czasie hamulec prawie calkowicie wpada w podloge. Po "podpompowaniu" hamulec znowu jest w porzadku - przejade 2km i hamulec lezy w podlodze. Przy jezdzie miejskiej, gdy co chwila uzywa się hamulca, sprawuje się on (w miare) w porzadku - tzn jest i hamuje. Pompa hamulcowa jest w porzadku, plyn nie wycieka. Wiec o co chodzi?
Pozdrawiam, Czujny jak muszka owocowka, Marcin Paśnicki
