1. Jakie auto, jakie hamulce (bębny, tarcze, wspomaganie)?
2. Czy jak bardzo długo trzymasz naciśnięty hamulec to wchodzi czy pod
naciskiem trzyma?
______________________________________________________________-
1. Opel Frontera, przod tarcze, tyl bebny
2. Musze sprawdzic
dodatkowo:
Plyn hamulcowy jest nowy, bebny wymienione dopiero co (3 kkm), jednak
ostatnio zdazyla się taka historia:
Otoz w weekend zona odwozila mnie do domu z imprezki. Po ok. 4 km zauwazylem
(troche mi to zajelo ale jestem usprawiedliwiony), ze jedzie na hamulcu
recznym, zwolnila hamulec i dojechalismy do domu. Nastepnego dnia ja
przejechalem kilka kilometrow (po lesie) i zorientowalem, ze z hamulcami cos
nie gra (robily się wlasnie miekkie). Po organoleptycznym (plujac na palec i
dotykajac) sprawdzeniu tylnych bebnow okazalo się, ze lewy jest cieply,
natomiast prawy prawie ze paruje - diagnoza - zablokowany tylny prawy beben.
Po przejechaniu dalszych kilku kilometrow (zaciagajac i odpuszczajac hamulec
oraz kopiac w pedal), hamulec w bebnie - zdaje się - puscil. W kazdym razie
teraz oba bebny utrzymuja raczej te sama temperature (jednak w jeden dzien
po opisanej akcji - prawy beben był cieplejszy od lewego).

Pozdr
Mp
----
Tak przez 'telefon' to mam rozne podejrzenia:
- szczeki hamulcowe samoistnie za bardzo cofaja sie i powstaje zbyt duza
szczelina pomiedzy nimi a bebnem, padla automatyczna regulacja luzu szczek.
- po jezdzie na recznym skonczyly sie uszczelnienia w cylinderkach
hamulcowych od przegrzania
- moze jeszcze jakkes kombinacje ze wspoma, np. padlo cos w serwie i
podcisnienie wciska pedal - ale to czysta fantazja i najmniej prawdopodobne.

pzdr
Tadek

Odpowiedź listem elektroniczym