2008/9/8 Bartosz Świątek <[EMAIL PROTECTED]>: > Ja widzę argumenty które ktoś mi przedstawia. Netfilter i inne sprawy > - ok. Ale jak ktoś olewa argument, który ja przedstawiam - to jest > ignorantem i na mój szacunek nie zasługuje.
Twój szacunek mi do szczęśćia niepotrzebny, potrzebne za to działające distro, więc nie musisz pomagać - wystarczy, że nie będziesz psuł. Nie przedstawiłeś żadnego argumentu - to, że jakiś moduł ci się wywala na jednej konkretnej maszynie, w żaden sposób nie przeszkadza w testowaniu całej reszty jajka poza produkcją. Dzielenie serwerów na tró i nietró przypomina mi bardziej logikę młodocianych metali i narodowców. Rzeczy nie są białe albo czarne i jest masa firm, które używają zwykłych blaszaków jako serwerów. Żeby daleko nie szukać - Google. To, że ty czy ja mamy Delle na rackach w serwerowni w żaden sposób nie powoduje, że obudowy wolnostojące (w tym serwerowe, bo i takie są) przestają serwować usługi (co jest moją definicją serwera). Nazywanie kernela -server i argumentowanie, że admin - jak umie - sobie sprawdzi jest tak samo dobre, jak tworzenie paczek kernel-lorem-ipsum i kernel-eglebegle - idiota zainstaluje losowy, a admin sobie sprawdzi, co jest w środku. Nie robimy dystrybucji dla adminów idiotów, więc specjalizowane kernele powinny nazywać się od ficzerów (czyli łatek). I jakkolwiek moje złośliwości (masz poczucie humoru pewnie) możesz traktować osobiście albo nie, ja cię z nazwiska nie wyzywam. Ironia i cynizm zabolały? Na złodzieju czapka gore, jak to mówią. Nie interesują mnie żadne wyścigi i publiczne mierzenie długości wacków, tylko działająca dystrybucja. -- Patryk Zawadzki _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
