On Tue, Dec 06, 2011 at 10:00:59 +0100, Jacek Konieczny wrote: >> Wrzuciłem właśnie moją propozycję. Założenie jest takie - jeśli >> pozwalamy SysV na własne komunikaty (a te mamy zrobione bardzo ładnie i >> tutaj z systemd stracimy na wyglądzie), to niech już systemd sobie >> odpuści. U mnie działa to dobrze, prośba o testy. > > Komunikat systemd oznacza, że systemd uruchamia skrypt LSB, jeśli skrypt > LSB nie zadziała i nie wypluje swojego komunikatu, to zostajemy z > niczym, więc komunikat z systemd powinien zostać, chociażby w jakimś > 'trybie debug'.
Słusznie, dodałem więcej warunków uciszenia: uruchamianie SysV się powiodło oraz nie jest na poziomie debugowania. Przy okazji wspomnę, dlaczego mi to przeszkadza - otóż wszystkie te komunikaty lecą mi na tty1 z już odpalonym getty. Podobnie zamykanie systemu śmieci od góry ekranu, bez jego wyczyszczenia, przez co jest totalnie nieczytelne. >> - system uruchomiony z init=/bin/sh nie poddaje się na standardowe >> reboot czy shutdown (trzeba forsnąć). > > To akurat ma sens, skoro nie będzie poprawnej procedury shutdownu (bo > nie ma inita), to niech admin explicit musi dać 'force'. Może sobie > przypomni o odmontowaniu czego trzeba itp. No jest w tym jakaś tam logika. Aha - jakby ktoś szukał, to systemd nie odkłada także dmesgów z ostatnich 6 uruchomień, jak to mamy teraz. Niby to szczegół, ale ja np. po zmianie kernela mam w zwyczaju zrobić diffa na tych plikach. -- Tomasz Pala <[email protected]> _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
