Dnia środa, 30 stycznia 2013 12:21:05 Arkadiusz Miśkiewicz pisze: > On Wednesday 30 of January 2013, Tomasz Pala wrote: > > 2. aby choć odrobinę zmniejszyć pewność olania, musisz sam namierzyć > > psujący commit - git bisect, > > To ważne :-) > > > 3. zamiast się frustrować, trzymasz swoje łaty na kernela u siebie (ja > > utrzymywałem przez długi czas do VGA, digital beep na laptopie, ciągle > > mam jakiegoś quirka do ACPI, MTD oraz VLAN stripping). > > Osobiście wolę jednak pchać do upstreamu - potem spokój, a nie ciągłe dbanie > o łatki (chyba, że to takie 1 linijkowe). > > > 4. jedyna pewna droga, aby się przebić, to zostać klientem jakiegoś > > dużego gracza i zgłosić problem komercyjną drogą. > > Ciekaw jestem jak to działa jak masz np. serwery bez certyfikatu dużego > gracza, o desktopach, laptopach nie wspominając - nie odpiszą, "sorry, > unsupported"?
Udało się wyizolować problem, dzięki jednemu z hakerów kernela mam patch, dzieki któ©emu wraca "stara" funkcjonalność (czyli kilka niegroźnych komunikatów w logach, ale czytnik działa). I teraz pytanie. Czy wprowadzić to do naszego kernela jako łatkę, czy też pomęczyć się samemu, bo odpowiednie kody mają być włączone już (!) do jądra 3.9? -- Łukasz Maśko _o) Lukasz.Masko(at)ipipan.waw.pl /\\ Registered Linux User #61028 _\_V Ubuntu: staroafrykańskie słowo oznaczające "Nie umiem zainstalować Debiana" _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
