On Wed, 3 Dec 2003 16:14:30 +0100 Marcin Krzyzanowski <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
[...] > > > > $ rpm -q gnome-system-tools gnome-panel > > > > package gnome-system-tools is not installed > > > > gnome-panel-2.4.1-1 > > > > > > > > i ładnie działa, więc chyba jest to nadmierna zależność? > > > > > > > > wrobell <[EMAIL PROTECTED]> > > > > > > w zrodlach apletu clock z tegoz pakietu wywolywany jest > > > /usr/bin/time-admin > > > > > > [EMAIL PROTECTED] krzak]$ rpm -qf /usr/bin/time-admin > > > gnome-system-tools-0.29.0-1 > > > > > > gnome-panel/applets/clock/clock.c:884 > > > > no tak, ale przez to mamy dodatkowo jakieś inne programy z tej > > paczki, > > które niekoniecznie bądź wcale nie są nam potrzebne. > > to jest uszczęśliwianie na siłę ;) > > imho ta zmiana jest do cofnięcia. > > bez tego nie jestes w stanie uzywac pierwszego pakietu tak jak zostal > przewidziany, czy to ja go pisalem ? w redhacie uruchamiaja w tym > miejscu swoj jakis konfigurator daty i czasu, ale my nie mamy nic > takiego, albo bedziemy dostarczac pakiety ktore sa ale nie dzialaja, > albo skupimy sie na ich funkcjonalnosci. > rownie dobrze mozna wyciac polowe zalezcnoci z kazdego pakietu > wycinajac > jego funkcjonalnosc, ale nie o to chyba chodzi ? demonizujesz ;) to jest wpadka ze strony teamu gnome, który uzależnił malutki applecik od aplikacji, która nie jest nawet oficjalną częścia GNOME. podobnie rzecz ma się z appletem mixera, znajdującego się w gnome-applets, a wymaganego przez defaultowy schemat przy pierwszym starcie. nie korzystam z appletów dostarczanych przez ten pakiet. mimo to musze go zainstalować... Ktoś kiedyś wspominał na liście, że używa gnome-dictionary (AFAIK), ale ponieważ używa KDE nie uśmiecha mu się to że musi od cholery niepotrzebnych mu programów doinstalować, ciągnących się w zależnościach. Co w takim przypadku? Wymuszanie dodatkowych zależności, wprowadzających funcjonalnośc z której nie korzystamy jest w mojej opinii niezupełnie uzasadnione. [...] > zreszta gnome to nie jest jeden pakiet, to jest zbior pakietow ktore > razem tworza srodowisko, albo sie czlowiek decyduje na srodowisko > akceptujac jego zlozonosc albo nie, i sztuczne obcinanie > funkcjonalnosci > jest bez sensu. sugerujesz, że jak nie używam system-tools powinienem przestać używac GNOME? ;) jestem jak najbardziej za pełną funkcjonalnością mojego ulubionego środowiska. ale dlaczego clock-applet miałby wymagać narzędzi do ustawiania sieci? ;) > Innym wyjsciem jest paczowanie kazdego programu i informowaniu > zytkownika ze przykro nam bardzo ale ta pozycja menu nie wykona tego > co > jest napisane poniewaz musisz zainstalowac pakiet taki to a taki. przecież tak już jest. spójrz do xmms np. To użyszkodnik ma stanowić o systemie, a nie system o nim, nie prawdaż? > lecz cy nie popdamy w paranoje ? wiesz ile to byloby roboty i jaka > upierdliwosc w uzywaniu czegokolwiek ? chyba ze dodanoby interfejs > ktory > za zyczenie instalowalby to w locie, no ale to jeszcze wiecej roboty > chociaz pomysl calkiem mi sie zaczal podobac, minus ma taki ze jak nie > masz sieci albo na stale podmontowanej plytki z pakietami to nadal > uzywalnosc jest upierdliwa, przypominajaca to co jest w m$ office - > instalowanie przy pierwszym uruchomieniu. przyglądnij się temu co robi adgor z kde. dzięki temu nie muszę instalować kdebase, a jedynie kdebase-core i mam funcjonalnośc której potrzebuje. odwrotnie użytkownik kde - on musi zainstalowac całe gnome. pozdrawiam serdecznie -- Fryderyk Dziarmagowski __________________________________________________________ nie pytaj co inni zrobili dla pld, pomysl ile sam zrobiles
