Jakub Bogusz wrote:
On Wed, Mar 03, 2004 at 10:21:27PM +0100, Jakub Piotr Cłapa wrote:

Co jest zle:
- czcionki maja zupelnie inne wymiary znakow,
- bold sie nie rozni niczym od niebolda,
- czasem jakis kawalek znaku dziwnie sie pogrubia (np. cyfra 7 w Good
  Times 13 (z Ray Larabie)),
- Arial i Andale Mono (na ninne nie zwrocilem uwagi) od MS zrobily sie
  dziwnie "ciezkie" i ostre (jak bedzie duze zapotrzebowanie, moge sie
  poswiecic i zrobic screeny), ale to akurat jest subiektywne odczucie.

Probowalem zmienic ftoptions.h i wlaczyc opatentowane algorytmy (obecnie chyba nie sa one wlaczane, a na stronie pokazuja, ze np. to pogrubienie pojawia sie wlasnie wtedy jak FT czyta bytecode, ale nie interpretuje tego co opatentowane), ale nic nie dalo (albo sie gdzies pomylilem).

W kazdym razie u mnie (na dwoch roznych maszynach, jeden NEST, drugi AC) z --with bytecode jakosc renderingu czcionek wyraznie spadla.

A teraz powiedz, jak po tej zmianie _włączyć_ interpreter dla wybranych fontów, hę? Albo jak go wykorzystać przy edycji fontów (pfaedit tak robi).

Bo jeśli jest włączony, wyłączyć jego używanie (dla wszystkich lub
wybranych fontów) można łatwo, poprzez konfigurację fontconfiga.

Moze warto domyslnie wymusic autohinting w fonts.conf? IMHO tak jest lepiej i niech wylaczaja go tylko ludzie wiedzacy co robia.

Czemu zmieniamy CFLAGS, zamiast nalozyc patch na ftoptions.h?

PS. Czemu rpm przy upgrade fontconfiga nie nadpisuje fonts.conf, skoro od zmian lokalnych jest local.conf?

--
z wyrazami szacunku,
Jakub Piotr Cłapa

__________________________________________________________
nie pytaj co inni zrobili dla pld, pomysl ile sam zrobiles



Odpowiedź listem elektroniczym