Jacek Konieczny wrote: > On Mon, May 24, 2004 at 01:40:39AM +0200, Jakub Piotr Cłapa wrote: > > Miałem pomysł na tworzenie plików gdzieś w systemie (siakies *.pid). Do > > tego np. FAM (stąd mój fileschanged.spec - szkoda tylko, ze nie > > działa...). Zdechłe miałyby nieprawdziwe pidy w środku (choc jest > > ryzyko, że coś wlezie w to samo miejsce - dodatkowo sprawdzanie nazwy?), > > a całość byłaby na tmpfs, więc jednoczesnie znikałaby po restarcie i > > była wydajna. > > Sprowadzałoby się to w zasadzie do przewędrowania z istniejącymi > > *.pidami w jedno miejsce. Wtedy pozostaje już tylko jakoś identyfikować > > te pliki i dopasowywać do nazw usług. (no właśnie - co z dopasowaniem: > > nazwa rc-skryptu => nazwa .pida => zjadliwa dla usera nazwa usługi) > > To wszystko jest obchodzeniem problemów spowodowanych głupim założeniem, > że wszystkie usługi mają być odpalane "w tle". Gdyby były odpalane > normalnie, z jakiegoś procesu od którego by się nie odczepiały, ten > proces zarządający dostawałby informacje o tym, że zarządzany proces > padł i mógłby odpowiednio zareagować. Tak działają daemontools (czy > wolny klon: freedt), to mógłby robić jakiś sensowniejszy /sbin/init. > Niestety bardzo ciężko byłoby to pogodzić z obecnymi rc-scripts, które > uparcie wszystko ładują w tło. A przepisywanie startowania wszystkich > usług to kuuupa roboty.
To nie rc-scripts laduja wszystko w tlo, tylko serwery sie odpinaja od terminala i same to robia. Przynajmniej w wiekszosci przypadkow. I tak musi byc, bo chyba nie chcemy aby np. ktos zalogowany na pierwszym terminalu mogl zakonczyc prace wszystkich serwerow... -- ======================================================================= Andrzej M. Krzysztofowicz [EMAIL PROTECTED] phone (48)(58) 347 14 61 Faculty of Applied Phys. & Math., Gdansk University of Technology _______________________________________________________ złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada
