Dziś robiłem upgrade i wszystko poszło ładnie, ale po restarcie rdzenie proca grzały się do ok 80 stopni i nie chciały zejść niżej. Przywróciłem system z backupu i chciałem upgradować kawałkami a nie całość systemu. Zacząłem od kernela i tego, co poleciało po zależnościach. Po restarcie rdzenie znów się grzały, wprawdzie niby tylko do 70 stopni, ale zawsze. Przy normalnej pracy na laptopie temperatura rdzeni oscyluje ok 50 stopni więc coś wybitnie jest nie tak. Czyżby w kernelu 2.6.32 coś było walnięte?
Przy okazji, zarządzanie cały czas tkwiło na 'performance' i nie chciało pozwolić się zmienić na np. 'ondemand' Pozdrawiam -- Krzysztof Rygielski Registered Linux User: #455470 http://riggy.pl | http://krzysztof-rygielski.pl _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
