Prosze Panstwa. Pozwole sobie przeslac na chybcika robione tlumaczenie poprzednio przeslanego tekstu, rozumiem bowiem ze nie wszyscy znaja jezyk angielski. AS **** W mojej skromnej opinii wszyscy pomijamy najwazniejszy punkt. Tu nie chodzi o bron. Tu nie chodzi o Hitlera. Tu nie chodzi o kulture gotycka. Tu nie chodzi o wzorce. Tu nie chodzi o okreslenie ktore dzieci narazone sa na takie zachowania. Tu chodzi o nasz upadek jako rodzicow. Tu chodzi o nasz upadek jako spoleczenstwo. Dzieci jedynie biora z nas przyklady i te dobre i te zle. Ci dwaj chlopcy nie byli tam sami. To my wskazalismy im sposob... oni jedynie ogladali wiadomosci, sluchali radia, przegladali niedzielna gazete rozlozona na podlodze w pokoju. My wskazalismy im sposob. My dostarczylismy im amunicji. My pisalismy wytlumaczenia. A potem my pociagnelismy za cyngiel i jeszcze raz i jeszcze raz...
