Wszytkim z usmiechem przekazala via Buffalo
Magda
************************************


Bez

 A polski bez jak pachnial w maju
W Alejach i w Ogrodzie Saskim,
W koszach na rogu i w tramwaju,
Gdy z Bielan wracal lud warszawski!
Szofer nim mail swa taksowke,
Frajerow wiozac na majowke,
Na trawke, pifko i muzykie;
Gnal na sto jeden, na rezykie;
A wiozl smietankie towarzyskie:
Kuchte Walercie ta ze Sliskiej,
Burakowszczaka z Czerniakowskiej
I Jozia Gwizdalskiego z Wolskiej.
Byli spocone i zziajane
I wszystka trzech w drebiezgi pjane,
I jak jechali bez Pulaskie,
Fordziak w latarnie wyrznal z trzaskiem,
I przybiegl (tyz pod gazem krzynkie)
Flimon szarpany za podpinkie.
Szofer czarowal go natralnie,
Ze on zapychal leguralnie
I "Niech ja skonam,niech ja skonam
(zawsze dwa razy! rzecz stwierdzona),
Skoro jezeli znakiem tego
Nie jest to wina bzu danego,
Ktoren cholernie sie uwietrznial
I mocny zapach uskutecznial;
Ciut, ciut mnie z niego zamroczylo
I wlasnie bez to sie zdarzylo".
Policjant mowil: "Ja nie frajer
I pan nie wezmiesz mnie na bajer,
Pan sie zatrudniasz ankoholem"-
I nagle krzyk: "To ja chromole!"
I "Nie badz pan tu za szemrany!"
A kuchta w pisk: "Zabija! Rany!"
A Jozio w pysk,a Jozia w morde,
I juz w powietrzu pachnie mordem,
I wszyscy do komisariatu,
A z winy - majowego kwiatu.
Potem to pieknie Wiech uwiecznial,
Z daleka wiec do pana Wiecha
Pelen wdziecznosci sie usmiecham...
I coz pan teraz uskutecznia?

----------------------------------
J. Tuwim, Kwiaty Polskie.

Odpowiedź listem elektroniczym