Wyczytalem wlasnie w prasie krajowej, ze odwolany ze stanowiska prezes
Petrochemii Plock ma otrzymac za swoj bol odprawe w wysokosci 2.3 mln zl,
czyli okolo 600 tys dolarow, a odwolany ze stanowiska prezes KGHM otrzymuje
150 - 170 tys zl miesiecznie za wypowiedzenie z nim kontraktu.
Nie wiem, kim sa ci bystrzy faceci, ani tez ich nie winie za to, ze
zagwarantowali sobie takie korzystne klauzule w kontraktach. Ale to sa
panstwowe pieniadze, i ludzie, ktorzy przyznali im takie kontrakty, dzialali
w imieniu Skarbu Panstwa. Uwazam, ze Skarb Panstwa powinien pozwac tych
hojnych laskawcow do sadu o zwrot roztrwonionych panstwowych pieniedzy.
Mikolaj Sawicki