Czlonek KC PZPR Andrzej Werblan o katynskiej strategii Wladyslawa
Gomulki :

     Gomulka pilnowal, zeby przy wszelkich wzmiankach na ten
     temat nie wymieniac daty wydarzenia. Tam gdzie nie mozna
     uchylic sie od wymienienia daty, pomijac sprawe milczeniem.
     Wiedzielismy, ze Gomulka nie opowiada sie za wersja radzie-
     cka, lecz w imie racji stanu wybiera milczenie.
===

Adam Bromberg - dyrektor Panstwowego Wydawnictwa Naukowego
w "Kulturze" w 1973 roku (wtedy juz byly dyrektor) :

     Jedno tylko przemilczenie w naszej Wielkiej Encyklopedii
     bylo sukcesem encyklopedystow: Katyn. Nie bylo tu niedo-
     patrzenia cenzury. Zgoda na pominiecie hasla "Katyn"
     nastapila po wielu dyskusjach na temat spodziewanej
     reakcji spoleczenstwa. Biala plama w Wielkiej Encyklopedii
     Powszechnej pozostawila do dnia dzisiejszego wymowny
     znak zapytania nad zbrodnia katynska.
===

Z instrukcji prokuratora generalnego PRL Lucjana Czubinskiego,
przeznaczonej dla Sluzby Bezpieczenstwa, wydanej 30 pazdziernika
1980 r.  za czasow pierwszej "Solidarnosci":

     Casus Katyn stanowi negatywna inicjatywe podejmowana
     przez zorganizowane grupy antysocjalistyczne.
===

W tym samym czasie Glowny Urzad Prasy Publikacji i Widowisk wydal
podobna instrukcje przeznaczona dla cenzorow :

     Zabrania sie dopuszczac do oglaszania jakichkolwiek infor-
     macji, ktore sugerowalyby odpowiedzialnosc radziecka za
     mord na oficerach, lub wymienialyby jako date zbrodni rok
     1940. Zaleca sie zwrocenie szczegolnej owagi na tresc
     nekrologow.

Do tych zalecen cenzorow scisle stosowal sie m.inn. owczesny
dyrektor krakowskiego osrodka Telewizji Polskiej, a pozniej redaktor
gadzinowki stanu wojennego, Andrzej Urbanczyk - rzecznik prasowy
i posel SLD, aktualnie naczelny nowoczesnej socjaldemokratycznej
"Trybuny". Od 1991 roku, w dniach swiat panstwowych 3 Maja i 11
Listopada, Andrzej Urbanczyk demonstracyjnie udaje sie pod krzyz
katynski aby w swietle jupiterow i telewizyjnych kamer zlozyc kwiaty.
Niestety sa jeszcze entuzjasci, ktorzy jego wierna sluzbe socjalistycz-
nemu internacjonalizmowi pamietaja i usiluja nie dopuscic do tej zenu-
jacej blazenady.
===

Glowny doradca gen.Wojciecha Jruzelskiego - tow. redaktor pplk.
Wieslaw Gornicki w liscie do "Konfrontacji" w kwietniu 1988 roku :

     W moim rozumieniu wasza okladka z ostatniego numeru
     [ze zdjeciem krzyza-pomnika z napisem Katyn - M.Z.] sta-
     nowi zniewage dla poleglych z rak hitlerowskich oprawcow
     przyjaciol mojego dziecinstwa i mlodosci, jest przejawem
     braku kultury historycznej. Nie kwestionuje tragedii rozstrze-
     lanych w Katyniu oficerow polskich, choc mysle ze w imie
     szacunku dla poleglych byloby uczciwiej poczekac, az sprawa
     zostanie w koncu wyjasniona przez historykow. Nie lekcewaze
     krzywd i cierpien moich rodakow deportowanych na Syberie,
     zsylanych do lagrow, karanych smiercia lub wiezieniem tylko
     za to, ze w panstwie polskim pelnili jakies funkcje, choc
     nie jest prawda, ze kazdego z nich uwazam za niewinnego...
     Przez piec dlugich lat II wojny swiatowej znalem tylko jednego
     wroga - Niemcow. I tylko jednego wyzwoliciela - Rosjan.
===

Michail Gorbaczow [ktory dobrze wowczas znal prawde] do gen. W.
Jaruzelskiego w 1988 roku w Warszawie :

     Wielu ludzi jest przekonanych, ze Katyn to dzielo rak Stalina
     i Berii. Obecnie bada sie skrupulatnie historie tej tragedii.
     Na podstawie wynikow badan bedzie mozna osadzic, na
     ile usprawiedliwione sa takie i inne poglady.
===

Krystyna Kersten - w "Tygodniku Solidarnosc" w 1989 roku :

    Nawet w kregach inteligencji, nawet w rodzinach, ktore
    stracily w Katyniu kogos bliskiego, bywalo, ze dopiero
    w 1981 roku mlodzi ludzie dowiadywali sie, jak naprawde
    zgineli ich krewni.
===

Prezydent Federacji Rosyjskiej Borys Jelcyn skladajacy latem 1993 r.
na Powazkach hold ofiarom Katynia wyszeptal slowo :

    Przepraszam.

Rok wczesniej jego wyslannik Pichoja przekazal prezydentowi Walesie
teczke z rozkazem Stalina z 5 marca 1940 r.- rozkazem zamordowania
polskich jencow.
                                  -------

Maciej Lukasiewicz - redaktor Plusa/Minusa (15-16 kwietnia 2000) :

   W 60-lecie zbrodni katynskiej przychodzi nam ogladac dwie
   postawy wobec tej narodowej tragedii Polakow. Z jednej
   strony glosny apel metropolity lubelskiego o to, aby nie obciazac
   narodu rosyjskiego wina za wymordowanie kwiatu inteligencji
   polskiej, bo to nie narod mordowal, ale sam byl obiektem
   bezprzykladnych represji despotow z Kremla. Z drugiej zas -
   telefon prezydenta Putina do Kwasniewskiego z informacja,
   ze udalo sie nagle - wlasnie w 60. rocznice - odkryc nowe
   groby katynskie.

   Nazwac ten telefon nietaktem, to bylby zbytek elegancji.
   Ile takich "nowych" polskich grobow ma jeszcze FSB w zanadrzu?
   Na to pytanie moglby dokladnie odpowiedziec sam Putin, jako
   niedawny szef spadkobierczyni KGB. Jesli to mialo byc otwarcie
   nowego dobrego rozdzialu w stosunkach polsko-rosyjskich, to blizszy
   mojemu sercu jest jednak apel arcybiskupa Zycinskiego.

Odpowiedź listem elektroniczym