*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-06 10:47:00]

Message from WB-Prus [23:38 00-08-05 +0000]:

>Bardzo  slusznie !Pan  Erich M.  von Daniken jest  synem wlasciciela
>pieknego Hotelu (  co  daj Boze kazdemu  z  Was) w  pieknej miejscowosci 
>nad
>jeziorem w...Szwajcarii.Ale  tak  naprawde  pochodzi  z Niemiec z
>Bawarii.Zreszta  Niemiec,Szwajcar Austryjak- to przeciez  to  samo-tyle,ze
>rozdzieleni  politycznymi  granicami obecnie! Prawda jest  takze,iz nie
>jest  naukowcem ani  w  dziedzinie  astronomii,ani w  zadnej innej ale jest
>dobrze  wyksztalconym z  wyksztalceniem  handlowym (  jakbysmy  to
>powoiedzieli  po naszemu- w  Wyzszej  szkole Handlowej). A  jak
>wiemy,ludzie  interesu maja  umysly analityczne- bardziej niz inni. 

Tym niemniej w dziedzinach, w ktorych p. D�niken uzyskal
watpliwej jakosci slawe, jest ignorantem, a jego "metoda
naukowa" budzi smiech lub zgroze, zaleznie od nastawienia.

Jesli ktos poszukuje wytlumaczen w kosmosie i statkach
UFO - mimo, ze oficjalna nauka OD DAWNA zna poprawne
wyjasnienia! - dowodzi tylko swej niewiedzy i ignorancji.

Podobnie byloby ze mna, gdybym nagle wzial sie za
udowadnianie, ze Wielkie Twierdzenie Fermata jest falszywe,
zupelnie nie wiedzac o tym, ze kilka lat temu wykazano
jego prawdziwosc.


>Wprawdzie  przez  tzw.  swiat nukowy ,jest niecierpiany,z  wielu powodow,bo
>przeciez  zeruje  na  ich  dzialkach i  robi kase  a  oni  ledwie  
>egzystuja na  swych prof. pensyjkach - 

Fakt, iz przyzwoici naukowcy ledwie wegetuja na swych
pensyjkach, a szukajacy sensacji ignoranci robia kase -
dowodzi nie czego innego, lecz degrengolady spoleczenstwa
oraz coraz bardziej rosnacej przepasci miedzy tzw. szarym 
czlowiekiem, a naukowcami. W zwiazku z tym spoleczenstwu
mozna wcisnac kazdy kit, kazda glupote - o czym swiadcza
ksiegarnie przepelnione ksiazkami o tarocie, astrologii,
chiromancji, numerologii itp.


>Nie  Mowiac  o   ZASLUZONEJ  SLAWIE? - ktorej
>mu  zawiszcza  wszyscy nadeci ale  bezimienni "uczeni"(  dowod? - ow  Pan
>pamieta Pana  von Danikena ale  nie  nazwisko  "slawnej  i jakze  madrej
>profesor-s ic!) oraz reszta!

Niestety, tak jest. Od nazwiska D�nikena nie sposob bylo
uciec przez wiele lat. Zas madra i skromna pani profesor
zapewne do dzis, jesli zyje, wegetuje za marne pieniadze.

I czego to ma dowodzic? Wyzszosci tego, kto dobrze zarabia
nad tym, kto zarabia kiepsko?

W takim razie alfons w burdelu zasluguje na najwyzszy
szacunek, gdyz w ciagu jednego dnia zarobi wiecej, niz
kilku profesorow w miesiac. I on winien byc dla nas 
autorytetem w matematyce, fizyce, astronomii itp.


>Ale  ma  nad  nimi  wszystkimi (  i  wielu jemu podobnych) te  przewage,iz
>nie  jest zwiazany z  zadna klika,ukladem,obowiazkiem,czy  uzalezniony
>pensyjka,z  szacownego Uniwersytetu - wiec  moze  sobie  konkludowac 
>,jak mu umysl pozwala! 

A pozwala mu na bardzo wiele, tak, tak :-)  Umysl nieskrepowany
ani nadmiarem fachowej wiedzy, ani metodyka badan naukowych,
moze sobie wykonkludowac i to i owo...

Intelektualnie niezalezny moze byc tylko albo prawdziwy geniusz, 
albo idiota.


>Otoz Pan von Daniken,rowniez.No i  przez tyle  lat, swych  dociekan-stal
>sie  tak  obryty w  materii archeologi,tudziez  sasiednich dziedzin 
>nauki np. archeoastronomii,archeobiologii,geologi itp. ze  to nie  jego
>lamia panowie profesory- a  on ich! 

Zdumiewa mnie wypowiedz p. Prusa i nie tego po nim oczekiwalem.

Co to znaczy "D�niken lamie panow profesorow"? W nauce jest
wciaz wiele zagadnien nie rozwiazanych, nie zbadanych, nie
wyjasnionych. Kazda, jako tako oczytana osoba, moze na takie 
zagadnienia wskazac - a potem triumfalnie obwiescic, ze dwiescie 
tysiecy lat temu przybyly na Ziemie zielone ludziki i zbudowaly
ladowiska dla pojazdow kosmicznych.


>wiedza  szkolna  czyni  z  nas  naukowcow a  przynajmniej mgr.doc.
>dokt.prof- ktorzy  czesto  sa  ciemni jak  tabaka  w rogu(  za  wyjatkiem
>swej  waskiej  dziedziny  wiedzy)- ktora  zreszta  znaja  wszyscy  
>scholarze inni- z  tego  samgo  zrodla. 

Dziwna rzecz, ze dzieki tej "szkolnej wiedzy" jakos wszystko
naokolo nas dziala: samochody, satelity telekomunikacyjne,
Internet, siec wodociagowa, karabiny maszynowe i odtwarzacz
MP3. Ze owa szkolna wiedza jest WERYFIKOWANA miliony i miliardy
razy dziennie we wszystkim, co kiedykolwiek skonstruowalismy
w oparciu o nia.

A "alternatywna wiedza" w niczym nie przysluzyla sie do rozwoju 
wiedzy, techniki, nie znalazla zadnych praktycznych zastosowan,
pozostaje jedynie czyms w rodzaju kuriozum.

Wyjatkiem sa alternatywne metody leczenia - moze nawet nie
tyle alternatywne, co komplementarne (akupunktura, ziola itp) - 
ale i tez nigdy nie twierdzono, ze sa one podarunkiem kosmitow,
bo wynikaja z doswiadczen i wieloletniej tradycji.


>Z czasem  "hochsztapler" - typu von Daniken,czy np, taki  since  fiction
>poprzedniego  wieku,jak  Julius Verne--
>okazuje  sie  zacofancem,gdyz  ich  wizje  i  przypuszczenia prowokuja 
>przez
>im podbnych odkrycia potwierdzajace,moje  twierdzenie,iz  kupa  ciemniakow
>jest niestety tzw.  swiat naukowy!

Ciekawe, jak owa kupa ciemniakow skonstruowala komputery
i Internet.... aha, juz wiem, przylecialy ufoludki i im
wszystko w dwu-trzech zwiezlych, zolnierskich slowach
wyjasnily, pociagnely kable, popodlaczaly co gdzie trzeba...


>Odkrycia w  ktorych bral udzial obecny  na liscie Pan prof  Kafel w  Stanie
>Texas,ujawniaja,iz  ciemniaccy Denikenowie -  siegajacy najwyzej kilkunastu
>tysiecy a  rzeczony prof  Sitchin  odczytujacy  zapisy  sumeryjskie - 
>ledwie 50  tys lat temu-  sa juz  zacoafniem i  ciemnota-  typu  brednie 
>niejakiego pedala i  uczonego sir Newtona,czy ciemnego Galileusza,Kopernika  
>ect!

Drogi Panie, ja tez moge pozostawic - hojnie - jakies 0.01% na
to, iz istotnie Ziemie kiedys odwiedzili kosmici - i ze nie mieli
nic lepszego do roboty, jak uczyc ludzi stwarzac bezsensowne,
gigantyczne konstrukcje z kamienia.

Ale jesli ktos mnie o tym przekona, to na pewno nie ludzie
pokroju D�nikena.


>Wielokrotnie  napominalem p.Kijewskiego,iz jako niewierzacy w  nic,a  w
>Pana BOGA zwlaszcza- (nie  dziw,iz  swiatlosc  JEGO nie  ogarnela  mrokow
>tego  co  winien miec pod  czaszka) nie  ma prawa  wypowiadac  sie  w tej
>materii ani powiadac  cokolwiek-  w NASZYM  GRONIE - takze  na  temat
>Biblii. Zreszta nie  czytakjc  jej- jak moze  cos  o niej powiedziec?
>czytajac  zas- jak mialby  cokolwiek  zrozumiec?

Obawiam sie, ze wiara w jakies wizyty kosmitow stoi w jawnej
sprzecznosci z Pismem Swietym i jest herezja. Bog do swych
celow nie musial uzywac zadnych posrednikow z Proxima Centauri,
a gdyby nawet zechcial, to bylby po tym wyrazny slad w Pismie
Swietym - zamiast jakichs metnych zdan, znanych zreszta glownie 
z przekladow, w ktorych entuzjasci dopatruja sie opisow statkow
kosmicznych, skafandrow, urzadzen elektronicznych itp.

Arka Przymierza wszak miala byc takim urzadzeniem, razacym
pradem! Coz za obelga... zupelnie, jakby Bog potrzebowal
jakiejs aparatury do swych celow, jakby nie byl wszechmocny!

Prosze sie nad tym zastanowic - a przynajmniej niech sie
zastanowia osoby wierzace.

mjw




======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym