"jasiek z toronto" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
>
> Janek Grylicki wrote:
>
> > "kjg" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> >
> > : Albo sie trwa w swoich wartosciach niezmiennie, albo sie oglada
> > : skad wieje dobry wiatr (czyli na sondaze)...
> >
> > Mozna trwac w swoich wartosciach, ale nie mozna zamykac oczu na
> > rzeczywistosc. A rzeczywistosc jest taka, ze wartosci lansowane przez
> > Lopuszanskiego ludzie odrzucaja i nie chca glosowac na niego. O. Rydzyk
mial
> > racje popierajac Krzaklewskiego - byla to jedyna szansa ze dojdzie do 2.
> > tury wyborow. Nie wyszlo - trudno! Ale trwac nieugiecie przy czlowieku,
> > ktory nie ma spolecznego poparcia, byloby glupota.
> >
> > Janek
>
> ================
> Ja mam jeszcze czyste sumienie i nie istnieje dla mnie
> (i istniec nie bedzie) tzw. "mniejsze zlo".
> Glosowalem na Jana Lopuszanskiego, nie dlatego ze
> bardzo ladnie mowi i dobrze wyglada w garniturze, ale
> ze wie co chce zrobic o czym jest napisane w jego Programie Wyborczym.
> Pozostane jednak przy swoim czystym sumieniu, bowiem to ja bede sie
> rozliczal z niego wczesniej czy pozniej ...
> =============
> jasiek z toronto
>

Moze i wie jak co zrobic, ale mam watpliwosci czy chce to zrobic.
Dobry polityk aby osiagnac cel, musi stworzyc sobie zaplecze i struktury, a
u Lopuszanskiego jakos nie widac ani jednego ani drugiego. Nie wiadomo skad
ubzdural sobie, ze sluchacze RM sa jego naturalnym zapleczem.

SB

Odpowiedź listem elektroniczym