>: > Panu sie wydaje iz jest praktykiem, ale tak naprawde jest Pan ignorantem.
> >Skrajnym ignorantem, zeby bylo jasne.
>: Drogi panie, od lat utrzymuje sie z gry na gieldzie,
> Gra na gieldzie nie jest zadna ekonomia.
Jasne, czarne przegrywa, czerwone wygrywa, tak to rozumieja komunisci. Taki kasyno.
Jedno wielkie oszustwo.
>: Moja znajmomosc mechanizmow gospodarczych jest na tyle wymierna ze
: ludzie placa mi za moje rady.
> Byc moze,
Watpi pan? Moze starczy panu na tyle odwagi zeby mi otwarcie zarzucic klamstwo?
> tyle ze znajomosc mechanizmow to jedno, a znajomosc nauki to
drugie - i w dodatku zupelnie inne.
Chyle czola przed ta konstrukcja stylistyczna.
Znajomosc oraz wykorzystywanie mechanizmow to nic innego jak praktyka.
> Jezeli w Polsce zarzadzanie przemyslem ciezkim odbywa sie tak
> jak za komuny, to znajomosc mechanizmow zarzadzania tym przemyslem
> nie oznacza znajomosci ekonomii.
Wreszcie pan zrozumial to co pisalem trzy listy wstecz. Co innego teoria, co innego
praktyka.
Mozna byc zatem lewicowym teoretykiem i prawicowym praktykiem.
> A upieranie sie, aby nadal utrzymywac taki system oznacza brak znajomosci podstaw
>ekonomii
A kto tu sie upiera?
> i polskie gornictwo jest tego klasycznym przykladem: pompuje sie w nie miliardy
>zlotych
bez widocznych efektow.
Szokujace. Jak pan sypia nocami?
> Tak wiec jest Pan mechanikiem i niczym wiecej.
Takim samym mechanikiem jak pan hydraulikiem.
>:Jestem zatem skrajnym praktykiem,
> Jakiegos fragmentu gospodarki,
Cos takiego, z oporami a jednak przyznaje pan ze jestem praktykiem !
Brawo, i po co sie bylo awanturowac?
> oraz zerwoym jak chodzi o ekonomie a dowodem sa teksty, ktore Pan wypisuje.
Nie wiem co to "zerwoym" (czerwonym? zerowym?), jak pan zdefiniuje to sie
zastanowie czy odpowiedziec.
Grunt ze praktyk, a przymiotniki tez sie panu ustawi prawidlowo, grunt ze rzeczownik
pan juz przyswoil.
>: Moze ja panu to tak wyjasnie. Z teorii matematycznych wynika ze 2+2=4.
>: W praktyce oznacza to ze jak sprzedam jedna butelke wina za $20 to
>: bede mial w portfelu $20, a jak sprzedam dwie to bede mial $40. Jest
>: to wlasnie polaczenie praktyka i teoretyka w jednym.
>Nie, poniewaz z owych 40 dolarow musi Pan zakupic do swojego sklepu kolejna
>partie towaru oraz zaplacic podatek, a takze koszty utrzymania sklepu. I z
>40 dolarow zostaje Panu kilka. Taka jest roznica miedzy wyobrazeniami o
>gospodarce a realiami.
Tak, poniewaz nie mam sklepu, towar rosnie na dzialce,
a jak sie upre to i buraki cukrowe sobie zasadze.
Jezeli butelke sprzedam koledze to zadnych podatkow placic nie bede.
>: Newton drogi panie byl niezlym teoretykiem, a to co wyteoretyzowal do
>: nieraz namacalnie udowodnil w praktyce.
> A dzisiaj wiemy,
Jacy my?
> ze jego teoria byla sluszna w bardzo specyficznym
> przypadku, po odrzuceniu istnienia oddzialywan komosu poza
> ukladem slonecznym.
Co pan powie? Czyzby trzy teorie Newtona przestaly obowiazywac?
Radze juz teraz zglosic sie po Nobla.
Mysle tez ze powinien pan udac sie do mglawicy Andromedy i tam glosic
swoje opinie.
>: I nikt mu nie zarzuca ze z praktyka bylo u niego slabo.
> Bo bylo, drogi Panie. Tyle ze wowczas narzedzia sluzace do
> obserwcji kosmosu byly za slabe, aby zauwazyc bledy w jego teorii.
Nie wiem o co panu chodzi, np. Newton myli sie co to pewnych aspektow
optyki ale juz jego mechanika calkiem dobrze sie tu na ziemi sprawdza.
To ze pan buja w oblokach i chce prywatyzowac ksiezycowa sluzbe zdrowia to co innego.
Ja sie bede trzymal teorii obowiazujacych na Ziemi.
>: Zastanwiam sie jeszcze jaki ma pan cel w pisaniu do mnie
> skoro rzekomo nie rozumie tego co pan pisze.
> Poniewaz oprocz Pana listy czytaja inne osoby.
A pan oswieca maluczkich co myslec sami nie umieja?
Ryszard Ochudzki