Stanislaw Blaszczak wrote:
> "jasiek z toronto" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> >
> > > >
> > >
> > > Panie jasku, zastanawiam sie tak nad tym co pan pisze o pieniadzu,
> > > produkcie. Nie jestem ekonomista, wiec nie chce podejmowac z panem
> > > powazniejszej dyskusji na temat lichwy, ale niech pan mi odpowie na
> pytanie:
> > >
> > > wzial pan za przyklad cegle jako produkt, ktory po 600 latach nie
> zmienil
> > > wartosci. A co pan powie o 100-letnim masle, mleku, chlebie, jajku. Czy
> tez
> > > maja dzisiaj taka sama wartosc?
> > >
> > > SB
> > >
> > > --
> > >
> > >
> >
> > ============
> > chyba ze krowy zra "jew-ropejska" trawe odpowiednio oblozona wszelakimi
> > akcyzami, pozwoleniami, licencjami itp., itd, to oczywiscie cena na jajka
> czy
> > mleka ulegnie zmianie a nie daj Boze aby kura znosila je kwadratowe a
> krowa
> > homogenizowane dawala mleko i sama opakowywala w pudelka czy folie.
> > Panie blaszczak, mysle ze dosc juz tego, skoro nie zna sie pan na
> ekonomii,
> > cyrkulacji pieniadza, produkcji, konsumpcji to zajrzyj pan na strone
> > www.samoobrona.pl i tam ujrzy pan Program Kredytu Spolecznego, oszustwa
> > bankierow itd i racz pan przeczytac co jest tam napisane a jasnosc umyslu
> choc
> > troche sie rozswietli na tyle, aby nie powtarzac zydowskich bzdur czy
> zadawac
> > pytac z serii "talmud" jako "ogolnie przyjeta forma"...
> > ==================
> > jasiek z toronto.
> >
> >
> Panie jasku zadalem panu bardzo konkretne pytanie. Bo - o ile wie pan co to
> jest
> cegla, a co to jest jajko, mleko lub maslo - to wie pan zapewne tez, ze
> cegla moze faktycznie nie zmienic wartosci po 100 latach, a nawet przeciwnie
> bo jesli dobra moze podniesc swa wartosc, jesli bylby na nia popyt, jak to
> sie dzieje aktualnie w Polsce. Natomiast nie przekona mnie pan, ze zepsute
> do granic mozliwosci mleko, jajko lub maslo po 100 latach, a co tam latach
> nawet dniach ma taka sama wartosc jak swieze. Chyba, ze jednak pan tak
> twierdzi, a to co innego. Pozostaje mi tylko zyczyc panu SMACZNEGO.
>
> A do strony Samoobrony niech mnie pan nie odsyla, bo Lepper i jego klika nie
> sa dla mnie zadnymi autorytetami, a pan dla swojego programu mogl znalezc
> powazniejsze ugrupowanie.
>
> SB
>
> --
>
>
=============
Sam juz nie wiem, czy rznie pan glupa czy tylko udaje?
Nie odeslalem pana do Leppera ale na strone internetowa Samoobrony i tam
jest bardzo duzo materialu dotyczacego oszustw bankowych, lichwy, korupcji -
zajrzyj tam pan i skopiuj, przeczytaj a potem pogadamy.
Wracjac do mleka i przetworow latwopsujacych - to tlumacze, ze jesli litr mleka
np: 50 lat temu kosztowal 1 zlotowke i mleko ustalalo wartosc pieniadza (a nie
pieniadz ustala wartosc produktu) to dzisiaj mleko przy o wiele zwiekszonej jego
produkcji (mechanizacja, komputeryzacja itd) powinno kosztowac (SWIEZE!!!) nie
zlotowke a powiedzmy 70 groszy lub nawet mniej w zaleznosci o ile procent
zwiekszyla sie produkcja mleka SWIEZEGO.
Wnioski: Sila pieniadza rosnie wprost proporcjonalnie do wielkosci produkcji. Co
to znaczy? Znaczy to, ze za 1 zlotowke moznaby dzisiaj kupic 1,3 litra mleka.
(nie bede pana wprowadzal w temat "konsumpcji pieniadza, bo to dla pana jak dla
rolnika matematyka kwantowa i zaglebiac sie nie zamierzam, bowiem chcialbym
podyskutowac na odpowiednim poziomie, zwlaszcza ze naprawde bardzo duzo czasu
poswiecam wlasnie SB na tlumaczeniu rzeczy wrecz podstawowych).
Panie SB prosze zadawac pytania na adekwatnym poziomie, chyba ze wciaz pan nie
wie o co "chodzi" i bedzie pan rznal glupa powtarzajac w kolku ze pieniadze to
moga, a nawet i "tamto"...
================
jasiek z toronto