Witam

Panowie rozmawiajmy o jutrze!

Bardzo prosze!

Przeszlosc zostawmy historykom.

Serdecznie pozdrawiam
Jerzy Siuta

============================================
-----Original Message-----
From: [EMAIL PROTECTED] [mailto:[EMAIL PROTECTED]]On
Behalf Of Stanislaw Blaszczak
Sent: Thursday, January 18, 2001 11:44 PM
To: Multiple recipients of list prawica
Subject: Re: Prawica: sp Wojciech Ziembinski


"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> > > Wtorek, 16 stycznia 2001r.
> > >
> > >
> > >
> > > Najwierniejszy syn Polski
> > >
> > >
> > > Tymi slowami w czerwcu 1979 r. Sluga Bozy kardynal Stefan Wyszynski
> > przedstawil Ojcu Swietemu
> > > Janowi Pawlowi II Wojciecha Ziembinskiego. Do prezentacji doszlo w
> > rezydencji arcybiskupow
> > > warszawskich, po pamietnej Mszy sw. przed Grobem Nieznanego Zolnierza.
> > > Cale zycie harcerza i podchorazego AK Wojciecha Ziembinskiego
przepojone
> > bylo Polska. Wiernosc
> > > imponderabiliom wyniosl z domu, w tradycji niepodleglosciowej wyrastal
> > przy ojcu - majorze
> > > Kazimierzu Ziembinskim, kawalerze Orderu Wojennego Virtuti Militari.
> > > Znany byl zwyklym ludziom, a nie tylko pracownikom Sluzby
Bezpieczenstwa
> > rozpracowujacym
> > > opozycje. Byl wspolorganizatorem kazdej wiekszej manifestacji
> > niepodleglosciowej. W mej pamieci
> > > tkwi zwlaszcza obraz Wojtka w scenerii Grobu Nieznanego Zolnierza. Ale
> > uwlaczajace pamieci
> > > byloby posadzanie go o szukanie popularnosci.
> > > W 1975 r. "nakrylem" Wojtka na wojskowych Powazkach, gdy ze studentem
ATK
> > o. Eustachym Rakoczym
> > > wtykal w mogily zolnierzy 1920 r. bialo-czerwone choragiewki. W
scenerii
> > konspiracji w kwaterze
> > > zolnierzy 1920 r. oczyszczal plaskorzezbe z podobizna bohaterskiego
> > kapelana ks. Ignacego
> > > Skorupki, organizowal druk prasy ROPCiO, wspoldzialal ze sp. ks.
Stefanem
> > Niedzielakiem.
> > > Wiele mozna mowic o dzialalnosci Wojtka w okresie zniewolenia. Byl
> > "sekretarzem" organizatorow
> > > Starej Wiary czyli Rodziny Legionowo-Peowiackiej, generalow:
Mieczyslawa
> > Boruty Spiechowicza i
> > > Romana Abrahama.
> > > Wspolorganizowal najwieksze akcje niepodleglosciowe tego okresu: w
1975 r.
> > protest przeciwko
> > > niszczeniu Cmentarza Orlat Lwowskich przez Sowietow i upamietnienie
> > 50-lecia sprowadzenia ze
> > > Lwowa do Warszawy zwlok Nieznanego Zolnierza przez wmurowanie tablic
> > epitafijnych w Kaplicy
> > > Cudownego Obrazu Matki Bozej na Jasnej Gorze i w warszawskiej
> > archikatedrze sw. Jana.
> > > To on z o. Rakoczym szykowal wszystkie klasy Orderu Wojennego VM na
> > uroczystosc zlozenia odznak
> > > w holdzie Jasnogorskiej Hetmance. Kiedy o. Rakoczy rzucil mysl
wykonania
> > ze znakow
> > > zolniersko-rycerskich sukienki na obraz Matki Bozej Czestochowskiej,
to
> > Wojtek przywiozl z
> > > Czestochowy do Warszawy kopie obrazu. On dopingowal artyste-rzezbiarza
L.
> > Machowskiego do
> > > tworzenia Plaszcza Hetmanskiego.
> > > Byl lacznikiem miedzy niepodleglosciowa Warszawa a Jasna Gora. Sluzyl
> > pomoca pulkownikom:
> > > Plucie-Czachowskiemu, Rybickiemu, Kummantowi, Rutkowskiemu, Muzyczce,
> > Bezegowi, Jellencie,
> > > Marii Wittekownie.
> > >
> > > Przez lata zabiegal o umieszczenie w warszawskiej katedrze tablicy
> > epitafijnej marszalka
> > > Pilsudskiego. Kiedy "nie  wypalila" pierwsza proba, tablice marszalkow
> > Pilsudskiego i
> > > Smiglego-Rydza za zgoda sp. ks. biskupa Wladyslawa Miziolka
umieszczono w
> > kosciele sw.
> > > Aleksandra na placu Trzech Krzyzy.
> > > Wojtek wspolorganizowal prymasowskie obchody 11 listopada 1988 r. To
> > wowczas upamietniono
> > > marszalka Jozefa Pilsudskiego w katedrze sw. Jana. Po Mszy sw. na
warcie
> > honorowej staneli
> > > Legionisci i Peowiacy, uroczysty raport zdal Prymasowi o. Rakoczy.
> > Przemawial rowniez Wojtek
> > > Ziembinski i on tez otoczony mlodzieza poprowadzil z katedry
> > manifestacyjny pochod pod Grob
> > > Nieznanego Zolnierza.
> > > W pamieci tkwia rozne obrazy wypelnione Wojtkiem. "Tajne" kursy
historii w
> > mieszkaniu dr Ewy
> > > Piesiewicz na rogu Dlugiej i Miodowej; Wojtek udzielajacy wypowiedzi
na
> > temat "zakazanego"
> > > Katynia podczas zjazdu "Solidarnosci" w 1981 r.; Wojtek wsrod
przyjaciol:
> > ks. Jana Ziei, Leszka
> > > Moczulskiego, mec. Jana Olszewskiego, Bronislawa Komorowskiego,
Andrzeja
> > Czumy, Zygmunta
> > > Golawskiego, ks. Stefana Niedzielaka; Wojtek wsrod Legionistow w
> > podziemiach kosciola sw. Anny,
> > > u ks. pral. Tadeusza Uszynskiego...
> > > 1 wrzesnia 1976 r., tuz po Mszy sw. zalobnej za dusze sp. Romana
Abrahama
> > celebrowanej przez
> > > ks. Prymasa S. Wyszynskiego w archikatedrze sw. Jana, kondukt z trumna
> > generala wyruszyl do
> > > Wrzesni. Gen. Boruta prosil, by karawan zatrzymal sie przed Grobem
> > Nieznanego Zolnierza.
> > > Nastapilo symboliczne pozegnanie obroncy Gory Stracenia z Nieznanym
> > Obronca Lwowa. Przed grobem
> > > w postawie honorowej staneli gen. Boruta, plk Stanislaw Oyrzynski i
mjr
> > Marian Zarebski. Wtedy
> > > Wojtek zdjal z trumny wieniec z bialo-czerwonych kwiatow przepasany
wstega
> > Virtuti Militari i
> > > zlozyl na Grobie... W tym gescie wyrazila sie cala spontanicznosc
Wojtka,
> > jego serce.
> > > W PRL-u "honorowano" Wojtka Ziembinskiego szykanami i wiezieniem. Nie
> > slyszalem, by wladze III
> > > Rzeczypospolitej wyrazily mu swa wdziecznosc. Jedyne wyzsze
odznaczenie
> > otrzymal z rak
> > > prezydenta RP na uchodzstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Z duma
podkreslal,
> > ze z rak generalow
> > > Boruty i Abrahama dostal najwyzsze odznaczenie niepodleglosciowe -
Medal
> > "Pro Fide et Patriae".
> > >
> > > Goraco protestowal przeciwko profanowaniu otoczenia Grobu Nieznanego
> > Zolnierza przez
> > > organizowanie na placu jarmarkow i zabaw.
> > > Zatroskaniu o los Ojczyzny dawal wyraz w swych wystapieniach i
artykulach
> > z ostatnich lat.
> > > Ciezko chory, przykuty do lozka, gromadzil w swoim mieszkaniu mloda
> > generacje
> > > niepodleglosciowcow, uczac ich myslenia o wspolnym dobru Narodu.
> > > Wojtek tworzyl Kluby Wiernosci Rzeczypospolitej. Przejal od wladz
> > Rzeczypospolitej na
> > > uchodzstwie idee suwerennej i niepodleglej Polski. To on 11 listopada
1989
> > r. przed Grobem
> > > Nieznanego Zolnierza odczytal Oredzie prezydenta RP, formulujace
warunki
> > przekazania atrybutow
> > > Rzeczypospolitej do kraju. Glosno upominal sie o ich wypelnienie przed
> > przekazaniem pamiatek
> > > prezydenckich Lechowi Walesie... Bezkompromisowosc w sluzbie
> > niepodleglosci nie przysparzala
> > > Wojtkowi przyjaciol... Mial ich za to wielu w polskim Londynie. Jednym
z
> > najwierniejszych byl
> > > czlonek Ligi Niepodleglosci, byly wiceminister do spraw Kraju w
Rzadzie RP
> > na uchodzstwie, dr
> > > Roman Lewicki, ktory narazal sie wielokrotnie, przywozac wsparcie dla
> > opozycji. To za jego
> > > posrednictwem otrzymal Wojtek Order Polonia Restituta.
> > > Nie wiem, czy u trumny Wojtka stanie kompania honorowa Wojska
Polskiego, a
> > le wiem, ze przy
> > > katafalku stanie Wolna Polska. Wiem na pewno, ze pochyli sie nad jego
> > trumna sztandar Zolnierzy
> > > Niepodleglosci, ktory asystowal wszystkim uroczystosciom narodowym w
> > okresie zniewolenia.
> > > Wierze, ze nie zabraknie mlodziezy ze Zwiazku Strzeleckiego i
mlodziezy
> > harcerskiej, ze zobaczy
> > > znow w jednym ordynku Olszewskiego, Moczulskiego, braci Czumow, ze
beda
> > sztandary
> > > "Solidarnosci".
> > > Mam gleboka nadzieje, ze spocznie Wojtek miedzy Zolnierzami
> > Niepodleglosci, na wojskowym
> > > cmentarzu na warszawskich Powazkach, tam, gdzie tylekroc pelnil swoja
> > cicha sluzbe...
> > >
> > > Tadeusz Krawczak
> > >
> > > Za "Naszym Dziennikiem" przekazal Janusz J.
> > >
> > > PS
> > >
> > > Od siebie dodam, ze z czolowego miejsca na liscie wyborczej ROP-u do
> > ostatnich wyborow
> > > parlamentarnych sam osobiscie wykreslil go Jan Olszewski wstawiajac
> > Kaczynskiego co takze bylo
> > > poczatkiem rozlamu w warszawskim ROP-ie
> > >
> > >
> >
> > Z czalym szacunkiem dla sp. W.Ziembinskiego. Jest wiele sposobow
honorowania
> > ludzi za ich czyny. Wybory do Parlamentu wcale nie sa najlepszym tego
> > sposobem, wrecz przeciwnie. Kandydat, ktory przegrywa wybory traci
> > popularnosc, a takze pomniejsza sie jego wielkosc w oczach elektoratu.
> > Wielki czlowiek - W. Ziembinski, ale malo prawdopodobny sukces w
wyborach.
>
> A jak Pan wyliczyl te "prawdopodobienstwo"? Wg moich wyliczen na prosty
chlopski
> rozum, gdyby Kaczynski na liscie wyborczej zostal wpisany na koncowe
miejce sp
> Ziembinskiego to Kaczynski dzisiaj lowilby ryby.
>

NIech pan sobie chlopski rozum na kalkulator przemieni.

> > Dzis mimo, iz nie jest poslem zostaje w pamieci jako wielki Polak i
niech
> > tak zostanie.
>
> Murzyn zrobil swoje, murzyn moze odejsc?
>

NIestety, na to gdzie odszedl mial wplyw jedynie Bog. Tam rowniez widac tacy
sa potrzebni.

> >
> >
> > Nie wypada w tym momencie uzywac Jego dobrego imienia wykorzystywac dla
> > przekomarzania sie na liscie.
>
> Bylo to celem przypomnienia Panu jak i tez innym a tylko dlatego ze umarli
nie
> maja glosu! Zawsze znajduja sie cwaniacy co po smierci o czlowieku
poczciwym
> najwiecej maja do powiedzenia. Byli komunisci od lat chca mowic za sp.
prymasa
> Wyszynskiego, z tym ze nie pozwalali Mu mowic Jego wlasnym glosem.
Mordercy
> gornikow z kopalni Wujek oraz ci co ich nigdy nie pociagneli do
> odpowiedzialnosci pod upamietniajaca tablica skladaja wience. No ale po co
ja to
> pisze skro Pan jak zwykle z tego nie zawiele zrozumie?
>

Pisalem juz panu o Ruskim i krowie na granicy,a pan dalej swoje.

> > Niech pan lepiej odmowi w jego intencji 10
> > rozanca i choc na chwile zamilknie.
>
> Odmawialem za Niego zawsze, nawet wowczas kiedy jeszcze byl wsrod zywych!
A wiec
> ze swoja porada spoznil sie Pan conajmniej z 25 lat!!!
>
> Janusz J.
>
>

Zeby tak choc odrobine prawdy i szczerosci bylo w panskich wypowiedziach :)

SB




 --



Odpowiedź listem elektroniczym