Stanislaw Blaszczak wrote:
> "jasiek z toronto" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> >
> > >
> > > : Aby nie bylo nieporozumien w przyszlosci co
> > > : napisal
> > > : na temat lichwy p.baczynski prezes "klubu
> > > : sprawiedliwych"...
> > >
> > > Panie Jasku z Toronto, prosze sie nauczyc minimum grzecznosci i
> ortografii.
> > > Nazwiska i imiona pisze sie z duzej litery. Pan swoje nazwisko i imie
> moze
> > > pisac z malej litery, poniewaz dotyczy to Pana. Ale nazwiska i imiona
> innych
> > > ludzi nalezy pisac zgodnie z regulami polskimi, a nie panajaskowymi.
> > >
> > > Janek
> >
> > ================
> > Panie janek, zostaw mnie pan w spokoju prosze...
> > a mr. baczynski jak bedzie potrzebowal adwokata, to
> > zawsze moze liczyc na olszewskiego jana. To naprawda
> > dobrze "zgrana" para...
> > =============
> > milo mi bylo
> > jasiek z toronto
> >
> > P.S. Przyjda czasy kiedy oczy beda mieli a po omacku chodzic beda...
> > (moja interpretacja z cytatu...)
> >
>
> Panie Jasku, jesli pan Baczynski bedzie potrzebowal adwokata to zapewniam
> pana, ze UPR ma takowych w swoim gronie, natomiast jesli chcial Pan uczynic
> w tym jakis psztyczek polityczny to wykazal Pan niebywala trafnosc, co
> swiadczy, ze niewiele Pan orientuje sie w polskim zyciu politycznym.
>
> SB
>
> --
>
>
=================
Kolejny "adwokat" baczynskiego???
Mysle ze z polityka dosc dobrze sobie radze
i nie gorzej jak z cyrkulacja pieniadza w systemie
narodowym.
Natomiast jesli brakuje mi informacji to albo
je szukam albo pytam kto moze moje uzupelnic, a "wierchuszke" z UPR-u
nie musi mi pan przedstawiac, znam ich "owoce" wiec do "drzewa" nawet
nie dochodze...
============
jasiek z toronto