> > >
> >
> > Czy moglby pan wreszcie zaczac odpowiedac na pytania? poucza mnie pan o
> > Biblii, a najwyrazniej nie potrafi pan mi wskazac tych wersetow z
Biblii,
> > ktore mialyby poprzec panska teze.
> >
> > SB
> >
> > --
> >
> >
>
> ==============
> Nie moj panie SB.
> Ktos juz wczesniej napisal o Ewangelii z ostatniej niedzieli, ktora
dotyczyla
>
> lichwy.
> Biblia moj panie SB - byla napisana duzo wczesniej anizeli ja sie
urodzilem i
> skoro
> ja do niej zagladalem, to nie widze zadnych przeszkod ani nikt panu ich
nie
> robi, by
> sam sobie pan poczytal.
> Wreszczie po trzecie: Najlatwiej jest zjesc juz przygotowany obiad,
anizeli
> samemu sobie go przygotowac i daleki jestem do wskazywania gdzie co i na
> ktorym "skrzyzowaniu" co sie znajduje, zwlaszcza kiedy pytajacy wogole nie
> zna drogi ani kierunku.
> Tak mi przykro, ale panu SB pod "nosek" juz nic nie bede podtykal,
zwlaszcza
> ze juz podetknietym nie raczyl nawet spojrzec.
>
> Reasumujac: pisz pan wiecej i naucz sie pan sluchac i czytac co do
waszmoscia
> pisza
> by nie wychodzic na przyslowiowego "glupa"...
> Wez pan nauke od starego Polaka:
> "Nie znam sie - to nie zabieram glosu, a skoro juz go zabieram - to musze
byc
> w tym profesjonalista. Jesli nie jestem nim, to staram sie czytac i
wycigac
> wnioski sprawdzajac zawarte slowa czy zgodne sa z prawda. (ALE TO ROBIE
> SAM!!!).
> =============
> jasiek z toronto
>
Jest pan fachowcem od banialuk i tyle pan potrafi. Przykro mi o tym pisac.
Gdy pytam o lichwe, pan pisze na ten temat bardzo duzo. Gdy pytam o Biblie,
pan nie ma nic do powiedzenia. Ja oczywiscie Biblie czytalem, ewangelii w
kosciele slucham ale slowa lichwa nie usluszalem i nie wyczytalem. A pan
oczywiscie nawet nie wie gdzie to wskazac.
SB
--