--- Stanislaw Blaszczak <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> "Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:

> A kto mnie tu zapraszal? Moze ma pan takie informacje, i
> od razu niech pan napisze, kto pana tu zaprosil, warto > byloby to wiedziec, komu 
>zawdzieczac panska obecnosc na liscie.

Nie ma sie pana Januszewskiego co pytac. Skulil ogon po siebie i
poszedl. Moze znowu ten list do niego nie doszedl?
Niech pan patrzy, od ponad dwoch miesiecy sie go o to pytam, przestaje
sie go czepiac kiedy przestaje ciskac obelgami ale to juz na prawde za
daleko zaszlo! Oj bo ma sie czego pan Januszewski wstydzic, oj ma.
Dlatego nie odpowiada. Niech pan Januszewski powie a ja sprostuje gdyby
sie gdzies pomylil.
Pan sie go juz pyta, ja mu mowie zeby napisal, a tu nic, geba w kubel i
nie bulkac. Kamien w wode nic nie powie, ten as szpiegow i narzedzie w
rekach tanich prowokatorow.
On madry, przewidzial o co chodzilo z GW, madry Polak po szkodzie! Ten
prorok od siedmiu bolesci. Teraz wszystkich poucza co trzeba robic, moze
niech powie jak sie rozbija jednosc prawicy. Wymysla innym od
pozytecznych idiotow...
JAK PAN TU TRAFIL, PANIE JANUSZEWSKI ??

> SB

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym