Zerkam co sie dzieje na listach a tu tylko krzyki i oskarzenia
wzajemne.. Klotnie i wasnie w rodzinie do niczego dobrego nie
prowadza... a co nam niektorzy pisza za przyszlosc mozna znalesc
chocby w
http://www.newyorker.com/ON-LINE_ONLY/ARCHIVES/?010312onar_on-line_gross
To co - macie Panowie chec aby dalej brac sie za lby?
WD

Odpowiedź listem elektroniczym