Waldemar Dworakowski wrote:
> Zerkam co sie dzieje na listach a tu tylko krzyki i oskarzenia
> wzajemne.. Klotnie i wasnie w rodzinie do niczego dobrego nie
> prowadza...
A po czym to Pan poznal, ze to jedna rodzina?. Czy ma Pan az taka pewnosc ze
moze mi to zareczyc? Ja juz wielokrotnie spotykalem sie w polityce, ze dla
swietego spokoju i ladnosci na zewnatrz wszystko wyglaskiwano i
przyklepywano, a roznej masci cwaniacy okreciwszy sie w bialoczerwony
sztandar nakazywali mowic jednym glosem . Mowiono jednym glosem w stanie
wojnnym, mowiono takim samym przy okraglym stole. Zmuszano do mowienia nim
po 1989 roku, a tym ktorzy nie chcieli chodzic w jednym zaprzegu i glosno
wskazywali szwindel pokazano margines. Dzisiaj niby to placzemy ze to
jednak ten margines mial racje, placzemy ale tak do konca to w belkocie
politycznym nie umiemy sie przyznac do swoich bledow. Dzisiaj juz wiemy, ze
to ci co nam udzielali wskazowek mowienia jednym glosem - bo przeciez
jestesmy jedna rodzina - wypieli sie nas i Polske plecami. To oni dawali i
daja przyzwolenie na to, co Pan wskazal pod podanym adresem.Panie
Waldemarze, polityka to cos wiecej niz umiejetnosc sluchania przywodcy stada
baranow. Polityka to sztuka osiagania celu, a takiego na liscie z wyjatkiem
kilku opluwanych uczestnikow jeszcze nikt nie sformulowal dlatego nie wiem w
czym musimy sie ze soba dla pieknosci tej listy zgadzac?. - A moze
powinnismy dla swietego spokoju zalozyc sobie kolko rozancowe. Bedzie i
zgodnie, i ladnie, i odejdziemy od kontrowersyjnych tematow, ktore jednak ze
wzgledu na brak informacji jakos musza nas dzielic!
> a co nam niektorzy pisza za przyszlosc mozna znalesc
> chocby w
> http://www.newyorker.com/ON-LINE_ONLY/ARCHIVES/?010312onar_on-line_gross
> To co - macie Panowie chec aby dalej brac sie za lby?
Wydaje mi sie ze na liscie zostalo juz troche powiedziane na ten temat i
wskazano winnych tego (bo ktos przez lata swoim judaszowskim zachowaniem
dawal i nadal daje na to przyzwolenie) . Teraz nalezaloby ich wziasc za leb
i wywalic z polityki. Wydaje mi sie ze wlasnie po to jest lista aby na ten
temat wymieniac miedzy soba informacje, chyba ze sie myle to prosze mnie
sprostowac!
Natomiast nie sadze ze Pan uwaza, ze z powodu zagrozen oraz klamstw Grossa
jestesmy w stanie ta lista w "New Yorker'ze" zrobic rewolte? Tak samo chyba
nie sadzi Pan ze jednoscia i wzajemnymi usmiechami do siebie na tej liscie
zwalczymy w Polsce tych, ktorzy na te klamstwa przyzwalaja. Gdyby to byla
prawda to tych klamstw juz by dawno nie bylo. Prosze uwazniej czytac ta
liste, i przygladnac sie kryterium zaliczenia w poczet antysemitow.
Przeciez sam Michnik by sie czegos takiego nie powstydzil, a Pan na sile
chce stworzyc "rodzine". - Z czego???
Janusz J.
> WD