brodacz98 wrote:

> > Publikacja ma na celu wypromowanie osoby Grossa. Ta reszta to przy
> > okazji.
>
> nie, no jasne, ja nie jestem zwolennikiem przesadnie spiskowych teorii
> dziejów. jest taki klimat, nazwijmy to, polityczno-intelektualny, ze oplaca
> sie publikowac takie rzeczy a nie inne. nie mowie ze rabin Weiss zapłacił
> Grossowi ekstra za napisanie "sasiadow" ale rabin Weiss na pewno sie nie
> zmartwil, ze taka ksiazka powstala

Akurat rabin Weiss nie jest az tak wielka i wplywowa osoba jak nie jest nim
takzesam Gross. Natomiast zarowno rabin Weiss jak i tez Gross sa ludzmi do
specjalnych zadan,
ktorzy na zamowienie spelnia przysluge. Zeby za Grossem stal tylko Weiss
to sprawa nie nabrala by az takiego rozglosu. I nie chodzi tutaj o WIARE w
spiskowa teorie dziejow.
Bo to nie WIARA, to trzeba chciec wiedziec!!! I na to sa niezaprzeczalne dowody
z czym
organizacje zydowskie juz od lat wogole sie nie kryja.

>
>
> > Mozna powiedziec ze Moskal robi krecia robote oskarzajac Polakow
> > o wspolprace z SS.
>
> powtarzam jeszcze raz: staram sie nie weszyc wszedzie wrogich spiskow,
> istnieje w polityce od bardzo dawna zjawisko tak zwanych useful idiots, ale
> pozostaje pytanie: cui bono?

W pelni zgadzam sie z Pana teza. Dowodem na to jest to, ze akurat pozytecznym
idota okazalsie byc Jezioranski.
Pan Moskal jedynie na to zwrocil uwage. I dobrze, bo sie troche ludzi
opamieta z tego powodu. Beda wsrod w nich nawet ci, ktorzy w Jezioranskim
widzieli wyrocznie i chodzacego boga. Panu takze juz cos z tego pozostanie!


>
>
> > > ale tego wszyskiego Szanowni Panowie zdajecie sie nie
> > > widziec.
> >
> > Ale nie wszyscy...
>
> ba!...
>
> > > Leszek Miller.
>
> > Nic nikomu nie odda.
>
> zobi to, co mu bedzie w danym momencie wygodnie. abstrahujac od kwestii
> czysto materialnych (wys odszkodowan, itp), ktore go zreszta nie obchodza,
> to okolicznosc ze z Polakow robi sie 'Hitlers Helfer', zwyczajnie przeinacza
> historie i przyprawia nam w oczach swiata bardzo brzydka gebe (raczej morde)
> krwiozerczych antysemitow, otoz ta okolicznosc rowniez zupelnie p. Millera
> nie obchodzi i nie bedzie dla niego stanowila zadnej dodatkowej motywacji do
> jakichkolwiek dzialan.

Zgadza sie. Tak dlugo jak zachod nad roznej masci Millerami bedzie tworzyl
parasol ochronnytak dlugo rozne Millery beda akurat to robic co wlasciciele
parasola beda sobie zyczyc.
Na tym wlasnie polega polityczny szantaz.

> Zas (cytujac zreszta omawianego), jak sie powie A to
> trzeba bedzie powiedziec cala reszte alfabetu, czyli jak juz pozwolimy z
> siebie tych mordercow i rabusiow zrobic w sferze czysto werbalnej, to trzeba
> bedzie konsekwentnie beknac pieniadze za to ze sie mordowalo i rabowalo.
> the word killeth, Panowie.

Takze sie zgadza. Dlatego juz na samym wstepie trzeba zdemaskowac wszelkiej
masci przydupasow,ktorzy podaja sie za polskie autorytety moralne namawiajac
Polakow aby jak bezbronne baranki
padli na kolana. I wlasnie Jan Nowak-Jezioranski, z powodu swojej niejasnej
przeszlosci, o ktorej
ktos wiecej wie niz nam sie wydaje za cene milczenia wykorzystuje go jako
pozytecznego durnia.
Moskala obowiazkiem bylo chlusniecie kubkiem zimniej wody abysmy sie wszyscy
mogli oprzytomniec,
Bo skoro na Jezioranskim ten kubek nie skutkuje to przynajmniej my zrozumiemy ze
nas za nos wodza
falszywe autorytety.

Janusz Januszewski

PS.
A teraz czas na kolejne materialy jakie ukazaly sie na ten temat:

Ponizej zamieszczony  jest tekst artykulu pochodzacego  z  jednej z regionalych
gazet z 1996 r.
(gazetowa kopie mam bardzo zniszczona i na dzisiaj nie jestem w stanie
wszystkiego dokladnie odczytac)

Byly dyrektor Radia Wolna Europa Jan Nowak Jezioranski podal sie protestacyjnie
do dymisji ze
stanowiska jednego z dyrektorów Kongresu Polonii Amerykanskiej. Nie spodobal mu
sie list
Prezesa Kongresu, p. Edwarda Moskala do prezydenta Kwasniewskiego, krytykujacy
nagonke
Zydów na Polaków i nadmierna ustepliwosc wladz polskich wzgledem zadan
zydowskich. O tym, ze
p. Jezioranski popiera zydowskie interesy wiemy nie od dzisiaj, ale niesluszne
byloby nazywanie go
szabesgojem. Zaleznosc pomiedzy p. Nowakiem Jezioranskim, a jego zydowskimi
„przyjaciólmi"
jest zupelnie innej natury. Zdzislaw Jezioranski, takie bowiem jest jego
prawdziwe imie i nazwisko,
pracowal w latach 1940-42 dla hitlerowskiego okupanta na wysokim stanowisku n a
d -komisarza
w Komisarycznym Zarzadzie Zabezpieczonych Nieruchomosci w Warszawie i
administrowal
opuszczonym wzglednie skonfiskowanym mieniem zydowskim!
Musial sie cieszyc duzym zaufaniem okupanta, skoro inna, duzo wazniejsza i
grozniejsza instytucja,
a mianowicie SS, gotowa mu byla powierzyc zarzad cegielni (vide fotokopia
dokumentu, za „Solidarnosci
Walczacej" nr 2 (312) Lato 1994 r.). Nasz protektor zydowskich interesów ma wiec
za soba bogata
przeszlosc okupacyjna, o której Zydzi moga wiedziec wiecej niz my i to jest byc
moze powód, dla
którego Herr ReichskommiSSar tanczy tak, jak mu zagraja. Informacja o
przeszlosci okupacyjnej
ReichskommiSSarza Jezioranskiego jest w Polsce znana. Kilka artykulów na ten
temat zamiescila
wspomniana wyzej „Solidarnosc Walczaca". Wzmiankowala o tym ksiazka Andrzeja
Czechowicza,
naszego(?) asa wywiadu w RWE oraz ksiazka p. Zamorskiego „Pod antena Radia Wolna
Europa".
Herr ReichskommiSSar po ukazaniu sie ksiazki Czechowicza ujawniajacej jego
przeszlosc mocno
sie oburzyl i oddal sprawe do sadu. Przegral jednak, poniewaz sady niemieckie
nie sa dyspozycyjne
i chronic opinii dyrektora Radia Wolna Europa nie chcialy.

Wspomiany dokument, ktorego kopie zamiescila  "Solidarnosc Walczaca" wydany
zostal
dnia 8-go sierpnia 1940 roku przez szefa SS w dystrykcie warszawskim,
popierajacego Zdzislawa Jezioranskiego na stanowisku Treuhandera cegielni „Neue
Ziegelei in
Radzymin", stanowiacej wlasnosc Zyda o nazwisku Aria Harder.
(W czasie okupacji niemieckiej Herr ReichskomiSSar Jan Nowak Jezioranski,
poslugiwal sie
imieniem „Zdzislaw". Przedstawiony dokument swiadczyl, ze Jan Nowak Jezioranski
zwrócil
sie do szefa SS dystryktu warszawskiego o poparcie jego staran o przejecie
pozydowskiej
cegielni w Radzyminie i poparcie takie uzyskal).

Naglowek dokumentu brzmial:.

„Do Pana Kreishaptmanna Powiatu Warszawa
Warszawa, ul. 6-go Sierpnia 34
Wydzial Gospodarki i Wyzywienia"

(caly tekst napisany jest w jezyku niemieckim)

Tresc jego brzmi tak:
W czasie odwiedzin pana Zdzislawa Jezioranskiego, w. 2 wrzesnia 1941 roku w
Warszawie, prosil on
o przyjecie go jako Treuhandera nieruchomosci „Nowa Cegielnia w Radzyminie"
stanowiacej
wlasnosc Zyda Arii Hardera.
(Tutaj zwracam  uwage, ze wg artykulu jaki sie ukazal wnioskodawca jest krewnym
Stanislawa
Jezioranskiego, który w dniu 15.07.1940 r. z ramienia okupujacych Polske Niemcow
zostal
mianowany burmistrzem miasta Radzymin  /czyli we wspolprace z Niemcami umoczona
byla takze rodzina/).

Pod spodem dokumentu jest:
Pieczec okragla o tresci:

Der Fuhrer der SS
und das Selbstschutzes im Bereich /•/ SS obersturmfuhrer
Warschauland podpis nieczytelny



My zas takze i z tej historii powinnismy wyciagnac jedna nauke: porzadek w
panstwie zalezy od
posiadania przez obywateli pelnej informacji o ludziach pchajacych sie na tzw.
swiecznik.

Szalom Herr ReichskommiSSar !

Stanislawa Reyman wdowa po wiezniu Oswiecimia nr 10392
(Pani Stanislawa Reyman jest autorka arykulu, ktora to po sprawdzeniu przed
publikacja
nie okazala sie byc osoba fikcyjna).

2. No i co dalej panowie???

3. W 1993 roku moj 70 letni wowczas znajomy przed sadem w Oswiecimiu
wygral proces za falszywke, ktora na jego temat wyprodukowali miejscowi
komunisci, ze w czasie II WS wydawal Niemcom Zydow, ktorzy zostali wysylani
do komor gazowych (dokument wspolpracy posiadal pieczecie oraz rzekomy papier
firmowy SS).
A wiec jezeli jest to nie prawda to dlaczego Nowak sam sie czesciowo do tego
przyznal
w swoje ksiazce. Oraz, dlaczego nie skarzy piszacych o tym albo nie oda do sadu
Moskala???
No jak myslicie samozwanczy adwokaci Jana Nowaka?


>
>
> brodacz98
>
> X-UIDL: 9084
>
> _________________________________________________________
>
> Do You Yahoo!?
>
> Get your free @yahoo.com address at http://mail.yahoo.com
>
> X-UIDL: 9084



Odpowiedź listem elektroniczym