At 08:26 PM 4/28/01 +0200, you wrote:
>
>Oj Panie Andrzeju,
>zagalopowal sie Pan troche.
a co to mnie nie stac ?
i lepiej zeby brodacz98 nie galopowal
po mojej drodze,
>Znam personalia, i obecny adres
>Pana Brodacza.
no to jest Pan w niebezpieczenstwie !
>Zapemniam Pana, ze w tej chwili , nie bije piany, bije cos innego.
>Mysle jednak ze to nie jest panska sprawa co bije Brodacz.
>
dlatego powinien uwazac na to co bije,
bo sam moze zostac ubity, wlasnie tyle mu poradzam,
ci co bija Polske i Polakow sa u mnie
w 'killfile'
sprawa nie byla moja dopoki nie zaczal bic tutaj
uklony
Andrzej
>
>
>Pozdrawiam
>Jerzy
>
>
>==========================================================================
>
>-----Original Message-----
>From: Andrzej da Lancia
>
>>
>
>mily brodaczu98
>
>jak zauwazyles, internet to nie wersal,
>powiem ci szczerze, spierdalaj studiowac powyzsza definicje,
>jak juz bedziesz to mial za soba to wez sie za historie Polski,
>moze wowczas zrozumiesz kto kogo deprecjonuje,
>bo w tej chwili tylko bijesz piane,
>
>
>Andrzej
>
>
>
>