Napisal jakis czlowiek podajacy sie za Jerzego "Siute",
ale pewnie blizej mu do Schabesmana jak do Siuty:
>Dalem tekst Sendeka znajomemu psychologowi ,
>aby zrobil analize i powiedzal o nim cos wiecej.
>
>Po analizie powiedzial:
>
>" -to kapus.
> Szkoda sie nim zajmowac!"
>
>Jerzy
Zdaje sie ze ten znajomy psycholog powiedzial tak do siebie
samego o Jerzym "Siucie", gdy "Siucie" pomylila sie analiza
psychologiczna z analiza moczu.
Szkoda jednak czasu na bzdury.
Bylem na tej samej liscie co Janusz Januszewski wtedy gdy
podawal sie za Icermana i pod tym falszywym nazwiskiem
szkalowal osoby trzecie. Bylem swiadkiem, gdy ta kreatura
szkalowala zasluzonego starszego czlowieka, Checinskiego,
o ktorym pisal, ze to pijak chociaz pan Checinski alkoholu
do ust nie bierze. Pamietam gdy bez zadnych ale to zadnych
zahamowan potrafil obrzucac byle kogo najgorszymi wyzwiskami
i oszczerstwami na ktore nie mial zadnych powodow.
Zetknalem sie z Januszewskim na trzech listach. Jego taktyka
byla zawsze taka sama - wyuczona najpewniej w SB. Najpierw
udawac Polaka Katolika i Patriote. Potem dodac do tego chamstwo,
i oszczerstwa, by w ten sposob sklocic ludzi i doprowadzic by
wielu z nich liste opuscilo.
Glupcow nie przekonam. Niech siedza w tej samej kadzi kalu
co Januszewski i wachaja smrody. Byc moze jednak ktos
obdarzony rozumem dostrzeze pewien staly schemat w postepowaniu
Januszewskiego.
Ciekawe czy Januszewski ma cos wspolnego z rodzina Januszewskich,
zydowskich przechrztow chyba z poczatku 19 wieku.
M. Sendek
--