"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> Panu Blaszczakowi i jego kompanom, ktorzy go pod wlos laduja, a on to
> wzial za dobra monete.
>
Ktorzy to kompani pod wlos mnie laduja? Niechze pan wreszcie pisze cos wprost i jasno,
anie kaze zgadywac.
> Slonia oblazly mrowki, wiec wytarzal sie, powycieral traba i po dlugim
> wysilku pozbyl sie wszystkich z wyjatkiem jednej
> siedzacej mu na czole, do ktorej nie mogl dosiegnac (ten mrowek to byl
> Pan Blaszczak :).
Rozumiem, ze slon to Janusz Januszewski... chorobcia, nie wiedzialem zes pan taki
mocarz. Juz truchleje. Nogi ze strachu mi drza.
> Pozostale niedobitki mrowek (Ochudzki, Brodacz oraz Sendek) zebraly sie
> przed sloniem i podnoszac glowy zaczely do niego krzyczec: "Janusz,
> Janusz, zadus tego skurwysyna!!!".
>
Nie mozna bylo tego ostatniego wyrazu napisac np. tak: "sk*****yna"?
>
> Czy cos z tego Pan Blaszczak zrozumial?
>
> Janusz J.
>
>
Nigdy sie nad glupotami szczegolowo nie zastanawialem i nie wczytywalem. Nic madrego
tez od pana spodziewac sie nie mozna.
SB
--