Witam,
Panie Marcinie, wcale  mnie nie obchodzi, 
czy byl Pan Ormowcem, czy nie.

To Panski problem.

 Uwazam ze szkoda czasu na tej liscie,
 aby Pana oskarzac i aby Pan sie tlumaczyl.

 Rowniez nie obchodzi mnie Panska aktualna
 i przeszla narodowosc.

Watpie rowniez, aby ta lista nadawala sie
 do studiow nad jezykiem. 

Dlatego tez rowniez nie bede sie odnosil do panskiego jezyka.

 Coz mnie obchodzi to jakie wychowanie 
wyniosl Pan z domu.

Czy moje oburzenie zmieni Panskie maniery?
 
Czy dzieki mojemu oburzeniu stanie sie 
pan kulturalnym czlowiekiem?

Czy jesli zwroce Panu uwage przestanie Pan uzywac :
" swietojebliwymi westchnieniami"
"holoty"
"naiwni durnie"

Poza tym dlaczego nie lubi Pan Pana Januszewskiego?

Dlaczego nie lubi Pan "Polakow wyznania mojzeszowego".?
Czy zrobili Panu cos zlego?

Czy nie pomyslal Pan ze tak naprawde to Polsce 
zagraza GLUPOTA i ciagle patrzenie w przeszlosc?

Prosze , Panie Marcinie, spojrz w przyszlosc!

Poszukaj w niej cos pozytywnego.

Dolacz do ludzi madrych.

Co Ci szkodzi?

Serdecznie Pozdrawiam 
Jerzy


P.S. Prawdziwy prawicowiec pluje tylko do spluwaczki.
co do
Panie Marcinie napisal Pan:
"Nie wiem, co odpowiedziec Jerzemu Siucie, gdy pisze "Chcesz byc 
prawdziwym prawicowcem naucz sie cicho pierdziec". Moze trzeba by
sie go spytac, czy juz sam opanowal te umiejetnosc, czy dopiero
sie cwiczy, a jesli tak, to z jakim skutkiem."

Odpowiadam:

Szukam mistrza.
Czy ma Pan jakies propozycja?
======================================================================


-----Original Message-----
From: [EMAIL PROTECTED] [mailto:[EMAIL PROTECTED]]On
Behalf Of Marcin z Jedrzejowa
Sent: Thursday, May 17, 2001 9:54 PM
To: Multiple recipients of list prawica
Subject: Prawica: Drobne uwagi


Spytalem A. da Lancie o jego dawne zwiazki z ORMO w PRL.
Styl odpowiedzi jakiej mi udzielil sklania mnie do dawania wiary
pogloskom, iz takie zwiazki rzeczywiscie istnialy. Nawet jego
"siarczysty" jezyk przypomina mi bardzo jezyk ormowcow, jakiego
uzywali w stosunku do studentow. A juz przeplatanie go cytatami
z Biblii i swietojebliwymi westchnieniami stwarza wrazenie calkiem
komiczne.

Panowie Roman Kafel, Jasiek z Czarnolasu, Jerzy Siuta
staneli w obronie da Lancii niczym Gazeta Wyborcza w obronie zyda
Nowaka-Jezioranskiego. Tez bez zadnych argumentow, za to duzo
swietego oburzenia. Szkoda, ze rownie stanowczo nie protestowali,
gdy "kjg" pomawial mnie o wspolprace z zydami, Michnikiem, bezpieka
itp. albo gdy Januszewski vel Icerman walil oszczerstwami na prawo
i lewo z zaciekloscia nieuleczalnego lunatyka.

Nie wiem, co odpowiedziec Jerzemu Siucie, gdy pisze "Chcesz byc 
prawdziwym prawicowcem naucz sie cicho pierdziec". Moze trzeba by
sie go spytac, czy juz sam opanowal te umiejetnosc, czy dopiero
sie cwiczy, a jesli tak, to z jakim skutkiem.

Z niejakim "kjg" dyskusji podjac nie sposob, gdyz jak zawsze
w przypadku holoty mozna sie co najwyzej narazic na bluzgi i belgot.

I tak to stale ta sama grupka osobnikow przemienia kazde
zgromadzenie w szambo. 

A naiwni durnie naskakuja nie na tego, kto sklada swoj kal pod 
ich progiem, tylko na tego, kto im go pokazuje.

Eh, ta cala polska "prawica". Zapaskudzona prowokatorami, bylymi
esbekami i ormowcami, kosmopolitami i zwyklymi glupcami. 
A tymczasem Polska w potrzebie, rozkradana, opluwana, sprzedawana
Unii Europejskiej w zamian za kilka posad dla "Polakow wyznania
mojzeszowego". 

A tu jeszcze sie przypetalo jakies "CROM" (czy nalezy wymawiac
z francuska "srom"?), chyba ofiara holo-kal/-stu. Bo ofiar
holo-kal/-stu wciaz przybywa, choc czas plynie.

"Marcin z Jedrzejowa"
-- 


Odpowiedź listem elektroniczym